Dworzec Historii dla zwiedzających ul. Daszyńskiego 2 Bogatynia 59-920

tel: 510 275 707 bractwo-bogatynia@gazeta.pl

Author:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI 2022

Święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada dla upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918). Święto zostało ustanowione ustawą z 23 kwietnia 1937, zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945, przywrócono je kolejną ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989]. Jest dniem wolnym od pracy. Data 11 listopada to zbieg wielu wydarzeń na ówczesnej europejskiej scenie polityczne. 11 listopada 1918 roku zawarcie rozejmu w Compiegne przypieczętowało klęskę Niemiec, co zakończyło I Wojnę Światową.. Dzień wcześniej do Warszawy wraca Józef Piłsudski wypuszczony z twierdzy magdeburskiej, oczywiście niemieckiej.

Jak pisał wtedy Jędrzej Moraczewski:

….Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili…. Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało….

GARŚĆ DAT

7 października – ogłoszenie niepodległości Polski przez Radę Regencyjną]

12 października – Rada Regencyjna przejęła od okupantów zwierzchność nad wojskiem

28 października – posłowie polscy do parlamentu austriackiego powołali Polską Komisję Likwidacyjną dla Galicji i Śląska Cieszyńskiego, która przejąć miała władzę nad Galicją

30 października – Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego proklamowała przynależność państwową do Polski

31 października rozpoczęło się rozbrajanie garnizonów austriackich (m.in. Kraków, Cieszyn) komendant garnizonu krakowskiego gen. Bolesław Roja wezwał najstarszych rangą polskich oficerów, by przejmowali od Austriaków komendy w Zachodniej Galicji z funkcji dowódcy armii polskiej zrezygnował gen. Hans von Beseler

6/7 listopada – w nocy w Lublinie powstaje Rząd Ignacego Daszyńskiego

10 listopada generał-gubernator Hans von Beseler formalnie przekazał władzę Radzie Regencyjnej

11 listopada przekazanie przez Radę Regencyjną zwierzchniej władzy nad wojskiem brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu po pertraktacjach Piłsudskiego z Centralną Radą Żołnierską wojska niemieckie zaczęły wycofywać się z Królestwa Polskiego. W ciągu 7 dni ewakuowano ok. 55 tys. żołnierzy niemieckich

12 listopada Rada Regencyjna powierza Józefowi Piłsudskiemu misję utworzenia Rządu Narodowego Józef Piłsudski zostaje Naczelnym Wodzem

13 listopada – Komitet Narodowy Polski w Paryżu zostaje uznany przez Francję za rząd de facto, dołączając tym samym do grona zwycięskiej Ententy

14 listopada rozwiązanie się Rady Regencyjnej i przekazanie zwierzchnictwa nad państwem Józefowi Piłsudskiemu Piłsudski mianuje Ignacego Daszyńskiego prezydentem gabinetu ministrów

15 listopada – Zmiana nazwy państwa z „Królestwo Polskie” na „Republika Polska”. Monitor Polski nr 204 otrzymuje podtytuł „Dziennik Urzędowy Republiki Polskiej”

16 listopada – Józef Piłsudski podpisuje depeszę notyfikującą powstanie niepodległego Państwa Polskiego

17 listopada – po dymisji Daszyńskiego Józef Piłsudski mianuje premierem Jędrzeja Moraczewskiego

22 listopada – podpisanie dekretu o podstawach ustrojowych Republiki Polskiej, ogłoszonego 29 listopada

29 listopada – Józef Piłsudski obejmuje urząd Naczelnika Państwa jako „Tymczasowy Naczelnik Państwa”

W latach 1919–1936 rocznice odzyskania niepodległości świętowano w Warszawie jako uroczystości o charakterze wojskowym. Organizowano je zazwyczaj w pierwszą niedzielę po 11 listopada. W 1919 roku nie było sprzyjającej sytuacji by uczcić rocznicę odzyskania niepodległości, ponieważ trwały jeszcze wojny o granice Rzeczypospolitej. Pierwszy raz w pełni uroczyście upamiętniono odzyskanie niepodległości 14 listopada 1920. Tego dnia uhonorowano Józefa Piłsudskiego jako zwycięskiego Wodza Naczelnego w wojnie polsko-bolszewickiej wręczając mu buławę marszałkowską.

Po przewrocie majowym w 1926 obchody kolejnych rocznic były uroczystościami ściśle wojskowymi. W tym samym roku 8 listopada Józef Piłsudski jako prezes ministrów wydał okólnik ustanawiający ten dzień wolnym od pracy dla urzędników państwowych. Odtąd w tym dniu na placu Saskim w Warszawie Piłsudski dokonywał przeglądu pododdziałów, a następnie odbierał defiladę. W 1928 roku plac Saski w stolicy nazwano placem marszałka Józefa Piłsudskiego, a cztery lata później Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego ustanowił ten dzień wolnym od nauki. Rozporządzeniem Prezydenta RP z dn. 29 października 1930 ustanowiono odznaczenie państwowe Krzyż i Medal Niepodległości dla osób czynnie zasłużonych dla niepodległości Polski.

11 listopada 1932 odsłonięto Pomnik Lotnika w Warszawie. Rangę święta państwowego nadano Świętu Niepodległości dopiero ustawą z dn. 23 kwietnia 1937. Miało ono łączyć odzyskanie suwerenności państwowej z zakończeniem I wojny światowej oraz upamiętniać Józefa Piłsudskiego. Do czasu wybuchu II wojny światowej obchody państwowe odbyły się dwa razy: w 1937 i 1938; w 1937 uświetniono je odsłonięciem pomnika gen. Józefa Sowińskiego.

Krzyż i Medal Niepodległości

W 1945 ustanowiono Narodowe Święto Odrodzenia Polski, obchodzone 22 lipca, w rocznicę ogłoszenia Manifestu PKWN, i jednocześnie zniesiono Święto Niepodległości. W okresie PRL obchody rocznicy odzyskania niepodległości 11 listopada organizowane były nielegalnie przez środowiska niepodległościowe w tym piłsudczykowskie. Organizatorzy i uczestnicy tych uroczystości często byli represjonowani przez ówczesne władze państwowe. Wyjątek stanowiły lata 1980–1981, kiedy za sprawą działalności związku zawodowego „Solidarność” przywrócono Świętu Niepodległości należne miejsce w świadomości społecznej.

Święto Niepodległości obchodzone 11 listopada zostało przywrócone przez Sejm ustawą z 15 lutego 1989 pod nazwą „Narodowe Święto Niepodległości”

TWÓRCY PAŃSTWA POLSKIEGO

 

Józef Piłsudski

Ignacy Paderewski

Ignacy Daszyński

Jędrzej Moraczewski

[Przedstawione  informacje pochodzą z Wikipedii oraz z Encyklopedii PWN]

opr: [Wojtek Kulawski]

Święto Konstytucji 3 Maja

 

Święto Konstytucji 3 Maja jest jednym z najważniejszych świąt państwowych Rzeczypospolitej Polskiej. Obchodzone jest na pamiątkę uchwalenia pierwszej w Europie, a drugiej na świecie ustawy zasadniczej, czyli nadrzędnego aktu prawnego określającego zasady działania państwa oraz prawa i obowiązki obywateli. Tekst Konstytucji nie był obszerny – liczył 11 stron. Dokument ten jest na co dzień przechowywany jest w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie.

 

 

 

 

DZIEŃ FLAGI 2022

Obchodzimy go 2 maja. Dlaczego akurat 2 maja ustanowiono Dzień Flagi? Choć święto obowiązuje już od kilkunastu lat, nie wszyscy wiedzą, co to za święto i jak je obchodzimy. Oto wszystko, co warto wiedzieć o Dniu Flagi.

Dzień Flagi – kiedy wypada?

Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej to święto ustanowione przez Sejm w 2004 roku na mocy nowelizacji ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej. Ma ono propagować szacunek do polskiej flagi, wzmacniać wiedzę o polskich symbolach narodowych, a także promować postawy patriotyczne. Dzień Flagi ustanowiony został w samym środku tak zwanej majówki – pomiędzy Świętem Pracy oraz Świętem Konstytucji 3 Maja. Przypada więc 2 maja.

Tego samego dnia przypada również drugie święto – Dzień Polonii i Polaków za Granicą.

Wybór daty 2 maja nie był przypadkowy. Przede wszystkim chodziło o wykorzystanie dnia pomiędzy dwoma innymi świętami 1 i 3 maja, a także promocję przypadającego na ten sam dzień święta Polonii. Symboliczne znaczenie miał również fakt, że właśnie 2 maja 1945 roku polska flaga zawieszona została przez polskich żołnierzy na Reichstagu w zrujnowanym Berlinie.

2 maja nie jest dniem wolnym od pracy. Jest jednak dniem, w który bardzo często bierze się urlop, właśnie dlatego, że wypada pomiędzy dwoma innymi świętami wolnymi od pracy. W 2021 roku urlop nie będzie natomiast konieczny, ponieważ Dzień Flagi wypada w niedzielę.

Święto Flagi – jak obchodzimy?

Jak obchodzi się Dzień Flagi? Przede wszystkim poprzez wywieszanie polskich barw narodowych. Dlatego tego dnia, a najczęściej przez całą majówkę, polskie flagi wywieszane są w oknach, na balkonach czy w ogrodach. To również dzień, w który organizowane są różne wydarzenia i manifestacje patriotyczne.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wydało specjalny przewodnik po Dniu Flagi, w którym przybliżone zostały prawidłowe zasady prezentowania flagi. MSWiA wskazuje w nim na różnice pomiędzy polską flagą i polskimi barwami narodowymi. Flaga, składająca się z dwóch pasów równej szerokości – białego u góry i czerwonego u dołu – ma proporcję 5:8. Barwy narodowe nie mają natomiast określonych proporcji i mogą być eksponowane w różnych formach, np. wstążki lub kokardy.

Różnica między flagą a barwami narodowymi jest o tyle istotna, że niedozwolone jest m.in. umieszczanie na polskiej fladze jakichkolwiek napisów czy rysunków. Aby więc umieścić je, nie łamiąc zasad należy zadbać, aby były barwami narodowymi, czyli miały proporcje inne niż 5:8.

Szacunek dla flagi

Polskiej fladze należny jest specjalny szacunek. Wywieszając ją, należy więc dołożyć starań, aby ani przez chwilę nie dotknęła ona podłoża ani wody. Flagę powinno się również chować podczas silnych wiatrów, burz lub śnieżyc, i wywieszać ponownie dopiero po ich ustąpieniu.

 

PRZEGRANE LOSY

 

PRZEGRANE LOSY

Dwoje członków naszego Bractwa wydało książkę w której Bogatynia jawi się w roli głównej. Całość składa się z dwóch części. Pierwsza to powieść w której dwaj główni bohaterowie …Acha. Zapomniałem napisać, że fabuła powieści to pierwsze miesiące po zakończeniu II Wojny Światowej. A więc: Dwóch byłych żołnierzy Armii Krajowej ucieka przed pogonią funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa wspieranych przez członków radzieckich sił bezpieczeństwa. Nie ma co opisywać wszystkich perypetii w czasie ucieczki. W końcu obaj trafiają do Bogatyni i w niej właśnie zaczyna się dziać ciąg dalszy.

Druga część to historia Bogatyni w pigułce. Zdjęcia miejscowości, których już nie ma. Sporo tabel z wyszczególnieniem wszystkich burmistrzów miasta od 1945 do dnia dzisiejszego. Krótkie punktowe opisanie: kopalni, elektrowni, zakładów włókniarskich a także kolejki wąskotorowej.

Co jeszcze? Prosta rada. Najlepiej książkę zamówić w naszej bogatyńskiej księgarni. Ja tak zrobiłem i powiem wam, że czytało mi się bardzo dobrze. Choć książka ma prawie czterysta stron.

Już dzisiaj zapraszam wszystkich zwolenników Elżbiety i Wojciecha na wieczór autorski który odbędzie się
w BOK-u. Termin podamy niebawem.

[R Sawicki]

10 lecie powodzi w Bogatyni

 

MEDIA O NASZEJ INICJATYWIE
Już jutro od rana, zgodnie z datą 10. rocznicy powodzi w Bogatyni, zapraszamy na premierę prezentacji wspominającej tamte wydarzenia. Film został przygotowany wspólnie przez BG Flash i Bractwo Ziemi Bogatyńskiej. Cieszymy się, że o naszej inicjatywie wspomina też lokalna prasa. Artykuł można przeczytać w bieżącym wydaniu ( Nowiny Jeleniogórskie ) lub na stronie www.bgflash.pl

Wsparcie medialne otrzymaliśmy też od portalu bogatynia.info.pl (https://www.bogatynia.info.pl/…/10458-pamietac-o-wielkiej-w…). Prezentacja będzie pokazywana też w lokalnej telewizji www.tvtzgorzelec.pl

W dalszym ciągu zapraszamy do dołączenia do naszego wydarzenia: https://www.facebook.com/events/2787754281543062/

#powódźwbogatyni #10lecie #mediaobgflash

 

Wizyta w Groschönau 15.11.2019.

           Groschönau – to mała gmina kawałek za Zittau.  W gminie mieszka niecałe siedem tysięcy mieszkańców. Zostaliśmy zaproszeni na spotkanie „głównie” niemiecko-czeskie”, którego członkowie troszczą się o historię swoich miejscowości. Obie organizacje reprezentują swoje lokalne muzea.  Nie żadne pseudo izby regionalne, a muzea z prawdziwego zdarzenia. Jacyś lokalni bogatyńscy durnie mają  za złe, że nasza historia w dużej mierze zahacza o dokonania niemieckie. Tym głupcom przypomnę, że od zakończenia wojny do dziś trwa systematyczna walka z historią Bogatyni sprzed 1945 roku. Jeszcze kilka lat temu z tej historii zostało  jedenaście mostów i kominów świadczących o bogatyńskim przemyśle również w czasach PRLu. Niestety długo to nie trwało.  W niejasnych okolicznościach padła bogatyńska winiarnia czyli Bogatyńskie Piwnice Win Importowanych. Gdzieś tam daleko w Polsce zdecydowano, że ten zakład należy zlikwidować. Znalazł się nowy właściciel  który zlikwidował „winiarnię” odbyło się to w ten sposób, że któregoś dnia zjawiła się kolumna ciężarówek na  które załadowano cały specjalistyczny sprzęt stanowiący wyposażenie tejże winiarni. Kolumna po załadunku odjechała, a Bogatynia została ze zdewastowanymi i rozkradzionymi wnętrzami.  Usuwanie ruin trwało sporo lat.  Podobnie poradzono sobie ze sztandarowym przemysłem bogatyńskim. Postanowiono zlikwidować szeroko rozumianą bogatyńską bawełnę. Jakoś tak dziwnie się złożyło, że najpierw naszą bawełniankę wyposażono w najnowocześniejszy sprzęt tkalniczy, a krótko po tym bawełnianka zaczęła znikać. To znaczy głównie zniknęły nowiuśkie maszyny sprowadzone ponoć z jakiegoś bardzo odległego kraju. Ostatni fragment zniszczonej bawełnianki runął gdy jakiś „nowy” właściciel powyrywał żeliwne podpory hal na wszystkich piętrach zakładu i….. też znikł. Dlaczego o tym piszę? A no dla tego, że uczyć się należy od lepszych a nie od głupszych. W tymże Großschönau był w czasach NRD zakład produkujący do 1961 roku samochody ciężarowe, osławione aż do bólu zębów Robury. Dziś roburów już nie produkują, ale na kilku piętrach fabryki zajmując wielkie pomieszczenia stoją różnego rodzaju pieczołowicie odrestaurowane maszyny. Na innej sali stoją na specjalnych stelażach silniki samochodów budowanych przed laty w Großschönau.  Piętro wyżej jest wielki zbiór  rowerów pamietających czasy gdy rower był najnowszym wynalazkiem. Kolejna sala to wystawa motorów czy jak kto woli motocykli. Są niemieckie, czechosłowackie ale jest też kilka egzemplarzy węgierskich „Pannonii”. A wszystkie pieczołowicie odrestaurowane. Czego nie ma? Oczywiście ani jednego polskiego motocykla. Żadnego „junaka” „SHL-ki” czy „WFM” . Ale czemu się dziwić. Historia Bogatyni została przecież wymazana z pamięci i zniszczona polskimi rękami. A dziś możemy się „poszczycić” jedynie peerolowskim budownictwem.  Lidlem, Tesco i Biedronkami. Udowodniliśmy, że  w niczym nie jesteśmy lepsi od tych, którzy tuż po wojnie rozkradali całą Polskę.

Ot i to wszystko.

…a jednak nie wszystko.

Ktoś na czyjeś polecenie dopiero co skończył rozbierać pergolę na obrzeżu parku Preibischa. Obiekt jeszcze przedwojenny.
Kto zgarnął pieniądze za zdewastowanie ogrodowej budowli liczącej prawie sto lat?

[BZB]

Przegląd Twórczości Plastycznej 12.04.2019

Bogatyński Ośrodek Kultury.  12 kwietnia 2019 roku.

Wernisaż wszystkich, którzy wiedzą, że ich prace coś znaczą. Wystawę otworzyła pani Bożena Mazowiecka. Po niej kilka ciepłych słów wypowiedziała pani wiceburmistrz Bożena Wojciechowska.
W imieniu wystawców kwiaty pani Beacie Oszust, twórczyni wyglądu wystawy, wręczyli: Ryszard, Witrażysta, Sawicki oraz Ania Naruszewiz i Jola Chmielowska przedstawicielki „Krechy”. Są malarze, rzeźbiarze, innymi słowy, twórcy sztuki  wymagającej nie lada cierpliwości. Witraże, sztuka która zanika jakby nie znajdując uznania w oczach oglądających. Na ścianach dzieła tutejszych malarzy i grafików. Oba kierunki niezwykle trudne, że nie wspomnę pracochłonne, bo to jest akurat oczywiste. Między obrazami wisi czarno-biała grafika Jezusa Zasępionego. Czyżby nad dniem dzisiejszym Bogatyni? Może ten obraz powinien zawisnąć w urzędzie miasta jako dokument ilustrujący starania władz by miasto i gminę wyprowadzić na prostą? A przed salą wystawienniczą najmłodszy gość. Widać dzieła nie znalazły uznania w jego oczach bo zawzięcie zajmuje się grą na smartfonie. Cóż. Tak też się zdarza. Tworzą się grupy dyskusyjne, ale na szczęście temat jest ten sam. Dzieła naszych bogatyńskich twórców.  Jakoś tak mi przyszło do głowy pytanie. Jak rozpropagować naszych twórców? Może by tak trafić do kuluarów Sejmu lub Senatu? A może i tu i tu? Kto to zrobi? Kto prócz polityki przez wielkie „P” jest wrażliwy na sztukę? Chyba zbliża się pora by Polsce pokazać, że Bogatynia to nie jedynie zapomniany róg Polski. Że tu żyją wrażliwi ludzie nie oglądając się  na zysk tworzą wspaniałe rzeczy, które nie wymagają rozgłosu w dziennikach telewizyjnych. Wystarczy, że zwrócą uwagę na nich telewizyjne działy kulturalne. Zwracam się do wszystkich czytających to opisanie. Dzieła prezentowane na kolejnej, dziś otwartej,  wystawie naprawdę są warte pokazania reszcie Polski. Ale cóż. Jeśli nawet Zgorzelec… Ech! Szkoda gadać.

[W.K.]

Niebawem więcej.

9. DOLNOŚLĄSKI PRZEGLĄD TWÓRCZOŚCI „LUDOWE I ARTYSTYCZNE RĘKODZIEŁO”

 

Dnia 8 grudnia 2018 roku w Dzierżoniowskim Ośrodku Kultury odbył się 9 Dolnośląski Przegląd Twórczości „Ludowe i artystyczne rękodzieło”. Artyści z Bogatyni co rok biorą udział w tego rodzaju przeglądach. Są to również przeglądy sztuki nieprofesjonalnej „Valor” (obrazy). Gdzie otrzymują wyróżnienia i główne nagrody. Tegoroczny przegląd był przeglądem rękodzieła artystycznego. Wzięło w nim udział 6 przedstawicieli ze stowarzyszenia „Krecha”: Marian Lorek, Anna Naruszewicz, Jolanta Chmielowska, Halinka Wełna, Zbigniew Gałucki, gościnnie Ola Sroczyńska , oraz  przedstawiciele Bractwa Ziemi Bogatyńskiej: Damian Sosnowski i Ryszard Sawicki. Spośród 168 wystawców z Województwa Dolnośląskiego miejsce
–     I w kategorii „Witraż” zdobył Ryszard Sawicki za pracę pod tytułem „Jezus
ukrzyżowany”
–     II miejsce w kategorii” Artystyczne wyroby ze słomy” zdobył Marian Lorek za pracę
pod tytułem Port nad Motławą
–    II miejsce w kategorii  „Metaloplastyka-kowalstwo” zdobył Zbigniew Gałucki za pracę
pod tytułem „Ursus”
jest to praca przedstawiająca zespawane ze sobą wizualnie znane przedmioty metalowe tworzące ciągnik „Ursus”. Dom Kultury w Bogatyni otrzymał podziękowanie za wsparcie dla artystów, którzy tworzą tak trudną i pracochłonną niestety zanikającą w dzisiejszych czasach sztukę rękodzieła Dolnego Śląska. Nagrody oraz podziękowania wręczał Dyrektor Ośrodka Kultury, oraz Burmistrz miasta Dzierżoniów.

Na Wspólnych Drogach 06.10.2018

NASZE SOBOTNIE SPOTKANIE

6 października 2018 roku spotkaliśmy się kolejny raz  „Na wspólnych drogach”,  które zaczęło się od nabożeństwa ekumenicznego w kościele pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Nabożeństwo prowadzili proboszcz parafii, i dziekan w jednej osobie, ks. Ryszard Trzósło oraz ks. Cezary Królewicz proboszcz  Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Zawsze z wielkim zainteresowaniem słucham  księdza Królewicza. Osobiście czuję w jego słowach coś na miarę ponadczasowego przekazu. Te nabożeństwa ekumeniczne trwają już spory czas. Spotykamy się naprzemiennie raz w naszym  kościele parafialnym, a raz w przycmentarnej kaplicy ewangelickiej, która została podniesiona do rangi kościoła parafialnego i jak przypomniał ksiądz Królewicz, jest teraz kościołem pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego. Zawsze robi na mnie ogromne wrażenie  modlitwa „Ojcze Nasz”, tym razem odmawiana równocześnie po polsku i niemiecku. Jest w tych słowach coś wielkiego, coś co łączy nas i gości zza Nysy. Ksiądz dziekan Ryszard Trzósło kończąc nabożeństwo ekumeniczne jeszcze raz życzy nam nieustępliwości w troskach o historię regionu. Po wyjściu z kościoła wszyscy spotykamy się w salach wystawienniczych Bractwa Ziemi Bogatyńskiej. Goście oglądają nową wystawę oraz słynne nie tylko w Bogatyni słomiane obrazy Mariana Lorka. Wychodzimy. Przed nami ostatnia część sobotniego spotkania  Gościny użyczyła siedziba stowarzyszeń bogatyńskich w dawnym „Bolerze”. Chwila zamieszania, siadamy i prezes Bractwa pani Urszula Sosnowska w kilku słowach otwiera zebranie. Po niej głos zabierają wiceburmistrzowie. Monika Oleksak i Konrad Wysocki. Przyjeżdża burmistrz Andrzej Grzmielewicz. Przepraszając za chwilę spóźnienia odczytuje pismo intencyjne składając je na ręce pani prezes Bractwa. Następnym miłym akcentem jest przypomnienie zasług Zbigniewa Szklarka wsparte pisemnymi podziękowaniami  złożonymi przez burmistrza na ręce pani Haliny Szklarek. Po części oficjalnej wracamy do meritum spotkania. Miało być ono ostatnim spotkaniem na wspólnych drogach. Cóż, czas nieubłagalnie zabiera z sobą  kolejnych uczestników. Ale… No właśnie! Ale słowa wypowiadane przez obecnych każą domniemywać, że być może spotkania będą trwały nadal. Oby tak było. I znów nad stołami krążą wspomnienia. Przypominanie starych dziejów, miejsc gdzie upływała młodość i ta tutejsza i ta odległa, która het na kresach wschodnich II RP zostawiła swoje doskonale znane miejsca. Nie sposób przy okazji nie wspomnieć, że zwycięska Polska została w 1945 roku terytorialnie okradziona przez wschodnich sojuszników. Tak, tak, drodzy czytelnicy. Polska zakończyła II wojnę światową mniejsza o ponad 1/3 swego terytorium  przedwojennego. Tego nie zrekompensowały Polsce tereny przyznane kosztem przegranych Niemców. Ale cóż. To już historia, choć warta pamiętania, jak może się zachować nieuczciwy sojusznik. A przy stołach dalej trwają rozmowy, znów wspomnienia, znów krążą zdjęcia. Krąży również bezlitosny czas, więc zbliża się pora rozstania. Goście wracają do swych domów. I tych w Bogatyni i tych za Nysą. Zostaje jedynie bractwo i zaprzyjaźnione panie z „Dolteksu”. Wspólnie bierzemy się za porządki. Dalej krążą wspomnienia przerywane salwami śmiechu gdy ktoś opowie celny dowcip.

[Wojtek Kulawski BZB]