Dworzec Historii dla zwiedzających ul. Daszyńskiego 2 Bogatynia 59-920

tel: 510 275 707 bractwo-bogatynia@gazeta.pl

baner góra

Słomiany Dziadek

Żegnamy dziś wyjątkowego człowieka. Mariana Lorka! Człowieka, którego dzieła mogły rozsławić Bogatynię na całą Polskę. Wystarczyła by do tego odrobina dobrej woli decydentów. Cóż! Dziś to już przeszłość. To co tworzył Marian Lorek odchodzi powoli w zapomnienie. Może dzieci będą pamiętać o czym uczył „dziadek słomka”. Bogatynianie pewnie dość szybko zapomną o wyjątkowym człowieku, który swój czas w całości poświęcał tworzeniu dzieł wyjątkowych. Ktoś może powiedzieć, że ta chwila nie jest porą na takie wynurzenia. Pewnie to prawda. Teraz jest czas zadumy, żalu i… łez żegnających Mariana, ale… Właśnie to ALE. Dla nas powinna to być również chwilą zadumy nad znikomością życia, nad przemijającym czasem i pamięcią o tym co robił dla miasta, gminy a więc dla nas Marian Lorek. Może jednak jest to także czas by pomyśleć co zrobić by tak wyjątkowi ludzie jak Marian wraz ze śmiercią nie odchodzili w zapomnienie, żeby pamięć o takich ludziach nie powracała jedynie raz w roku.

Jesteś teraz Marianie na niebieskich łąkach więc pewnie tam będziesz teraz tworzył swoje wyjątkowe obrazy.

My! Z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej serdecznie ci dziękujemy, że byłeś z nami przez wiele, wiele lat.

CZEŚĆ TWOJEJ PAMIĘCI.

Marian Lorek – należał do grona czołowych artystów regionalnych naszej gminy, przez 38 lat swojej artystycznej działalności stworzył ponad 1600 prac ze słomy z polskich zbóż o bardzo różnorodnej tematyce. Wykonane prace wystawiał na aukcjach charytatywnych jak też obdarowywał nimi szkoły ,przedszkola, szpital bogatyński czy też ośrodek wychowawczy. Lokalna gazeta bogatyńska w 2003 roku wybrała go człowiekiem roku a 3 lata później Marian Lorek brał udział w Dolnośląskim Przeglądzie Twórczości Amatorskiej w Dzierżoniowie. Swoje prace e formie wystaw prezentował w Bogatyńskim Ośrodku Kultury, Bibliotece Publicznej w Bogatyni oraz Muzeum Historii przy Bractwie Ziemi Bogatyńskiej.

Wizyta w Groschönau 15.11.2019.

           Groschönau – to mała gmina kawałek za Zittau.  W gminie mieszka niecałe siedem tysięcy mieszkańców. Zostaliśmy zaproszeni na spotkanie „głównie” niemiecko-czeskie”, którego członkowie troszczą się o historię swoich miejscowości. Obie organizacje reprezentują swoje lokalne muzea.  Nie żadne pseudo izby regionalne, a muzea z prawdziwego zdarzenia. Jacyś lokalni bogatyńscy durnie mają  za złe, że nasza historia w dużej mierze zahacza o dokonania niemieckie. Tym głupcom przypomnę, że od zakończenia wojny do dziś trwa systematyczna walka z historią Bogatyni sprzed 1945 roku. Jeszcze kilka lat temu z tej historii zostało  jedenaście mostów i kominów świadczących o bogatyńskim przemyśle również w czasach PRLu. Niestety długo to nie trwało.  W niejasnych okolicznościach padła bogatyńska winiarnia czyli Bogatyńskie Piwnice Win Importowanych. Gdzieś tam daleko w Polsce zdecydowano, że ten zakład należy zlikwidować. Znalazł się nowy właściciel  który zlikwidował „winiarnię” odbyło się to w ten sposób, że któregoś dnia zjawiła się kolumna ciężarówek na  które załadowano cały specjalistyczny sprzęt stanowiący wyposażenie tejże winiarni. Kolumna po załadunku odjechała, a Bogatynia została ze zdewastowanymi i rozkradzionymi wnętrzami.  Usuwanie ruin trwało sporo lat.  Podobnie poradzono sobie ze sztandarowym przemysłem bogatyńskim. Postanowiono zlikwidować szeroko rozumianą bogatyńską bawełnę. Jakoś tak dziwnie się złożyło, że najpierw naszą bawełniankę wyposażono w najnowocześniejszy sprzęt tkalniczy, a krótko po tym bawełnianka zaczęła znikać. To znaczy głównie zniknęły nowiuśkie maszyny sprowadzone ponoć z jakiegoś bardzo odległego kraju. Ostatni fragment zniszczonej bawełnianki runął gdy jakiś „nowy” właściciel powyrywał żeliwne podpory hal na wszystkich piętrach zakładu i….. też znikł. Dlaczego o tym piszę? A no dla tego, że uczyć się należy od lepszych a nie od głupszych. W tymże Großschönau był w czasach NRD zakład produkujący do 1961 roku samochody ciężarowe, osławione aż do bólu zębów Robury. Dziś roburów już nie produkują, ale na kilku piętrach fabryki zajmując wielkie pomieszczenia stoją różnego rodzaju pieczołowicie odrestaurowane maszyny. Na innej sali stoją na specjalnych stelażach silniki samochodów budowanych przed laty w Großschönau.  Piętro wyżej jest wielki zbiór  rowerów pamietających czasy gdy rower był najnowszym wynalazkiem. Kolejna sala to wystawa motorów czy jak kto woli motocykli. Są niemieckie, czechosłowackie ale jest też kilka egzemplarzy węgierskich „Pannonii”. A wszystkie pieczołowicie odrestaurowane. Czego nie ma? Oczywiście ani jednego polskiego motocykla. Żadnego „junaka” „SHL-ki” czy „WFM” . Ale czemu się dziwić. Historia Bogatyni została przecież wymazana z pamięci i zniszczona polskimi rękami. A dziś możemy się „poszczycić” jedynie peerolowskim budownictwem.  Lidlem, Tesco i Biedronkami. Udowodniliśmy, że  w niczym nie jesteśmy lepsi od tych, którzy tuż po wojnie rozkradali całą Polskę.

Ot i to wszystko.

…a jednak nie wszystko.

Ktoś na czyjeś polecenie dopiero co skończył rozbierać pergolę na obrzeżu parku Preibischa. Obiekt jeszcze przedwojenny.
Kto zgarnął pieniądze za zdewastowanie ogrodowej budowli liczącej prawie sto lat?

[BZB]

Przegląd Twórczości Plastycznej 12.04.2019

Bogatyński Ośrodek Kultury.  12 kwietnia 2019 roku.

Wernisaż wszystkich, którzy wiedzą, że ich prace coś znaczą. Wystawę otworzyła pani Bożena Mazowiecka. Po niej kilka ciepłych słów wypowiedziała pani wiceburmistrz Bożena Wojciechowska.
W imieniu wystawców kwiaty pani Beacie Oszust, twórczyni wyglądu wystawy, wręczyli: Ryszard, Witrażysta, Sawicki oraz Ania Naruszewiz i Jola Chmielowska przedstawicielki „Krechy”. Są malarze, rzeźbiarze, innymi słowy, twórcy sztuki  wymagającej nie lada cierpliwości. Witraże, sztuka która zanika jakby nie znajdując uznania w oczach oglądających. Na ścianach dzieła tutejszych malarzy i grafików. Oba kierunki niezwykle trudne, że nie wspomnę pracochłonne, bo to jest akurat oczywiste. Między obrazami wisi czarno-biała grafika Jezusa Zasępionego. Czyżby nad dniem dzisiejszym Bogatyni? Może ten obraz powinien zawisnąć w urzędzie miasta jako dokument ilustrujący starania władz by miasto i gminę wyprowadzić na prostą? A przed salą wystawienniczą najmłodszy gość. Widać dzieła nie znalazły uznania w jego oczach bo zawzięcie zajmuje się grą na smartfonie. Cóż. Tak też się zdarza. Tworzą się grupy dyskusyjne, ale na szczęście temat jest ten sam. Dzieła naszych bogatyńskich twórców.  Jakoś tak mi przyszło do głowy pytanie. Jak rozpropagować naszych twórców? Może by tak trafić do kuluarów Sejmu lub Senatu? A może i tu i tu? Kto to zrobi? Kto prócz polityki przez wielkie „P” jest wrażliwy na sztukę? Chyba zbliża się pora by Polsce pokazać, że Bogatynia to nie jedynie zapomniany róg Polski. Że tu żyją wrażliwi ludzie nie oglądając się  na zysk tworzą wspaniałe rzeczy, które nie wymagają rozgłosu w dziennikach telewizyjnych. Wystarczy, że zwrócą uwagę na nich telewizyjne działy kulturalne. Zwracam się do wszystkich czytających to opisanie. Dzieła prezentowane na kolejnej, dziś otwartej,  wystawie naprawdę są warte pokazania reszcie Polski. Ale cóż. Jeśli nawet Zgorzelec… Ech! Szkoda gadać.

[W.K.]

Niebawem więcej.

9. DOLNOŚLĄSKI PRZEGLĄD TWÓRCZOŚCI „LUDOWE I ARTYSTYCZNE RĘKODZIEŁO”

 

Dnia 8 grudnia 2018 roku w Dzierżoniowskim Ośrodku Kultury odbył się 9 Dolnośląski Przegląd Twórczości „Ludowe i artystyczne rękodzieło”. Artyści z Bogatyni co rok biorą udział w tego rodzaju przeglądach. Są to również przeglądy sztuki nieprofesjonalnej „Valor” (obrazy). Gdzie otrzymują wyróżnienia i główne nagrody. Tegoroczny przegląd był przeglądem rękodzieła artystycznego. Wzięło w nim udział 6 przedstawicieli ze stowarzyszenia „Krecha”: Marian Lorek, Anna Naruszewicz, Jolanta Chmielowska, Halinka Wełna, Zbigniew Gałucki, gościnnie Ola Sroczyńska , oraz  przedstawiciele Bractwa Ziemi Bogatyńskiej: Damian Sosnowski i Ryszard Sawicki. Spośród 168 wystawców z Województwa Dolnośląskiego miejsce
–     I w kategorii „Witraż” zdobył Ryszard Sawicki za pracę pod tytułem „Jezus
ukrzyżowany”
–     II miejsce w kategorii” Artystyczne wyroby ze słomy” zdobył Marian Lorek za pracę
pod tytułem Port nad Motławą
–    II miejsce w kategorii  „Metaloplastyka-kowalstwo” zdobył Zbigniew Gałucki za pracę
pod tytułem „Ursus”
jest to praca przedstawiająca zespawane ze sobą wizualnie znane przedmioty metalowe tworzące ciągnik „Ursus”. Dom Kultury w Bogatyni otrzymał podziękowanie za wsparcie dla artystów, którzy tworzą tak trudną i pracochłonną niestety zanikającą w dzisiejszych czasach sztukę rękodzieła Dolnego Śląska. Nagrody oraz podziękowania wręczał Dyrektor Ośrodka Kultury, oraz Burmistrz miasta Dzierżoniów.

Na Wspólnych Drogach 06.10.2018

NASZE SOBOTNIE SPOTKANIE

6 października 2018 roku spotkaliśmy się kolejny raz  „Na wspólnych drogach”,  które zaczęło się od nabożeństwa ekumenicznego w kościele pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Nabożeństwo prowadzili proboszcz parafii, i dziekan w jednej osobie, ks. Ryszard Trzósło oraz ks. Cezary Królewicz proboszcz  Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Zawsze z wielkim zainteresowaniem słucham  księdza Królewicza. Osobiście czuję w jego słowach coś na miarę ponadczasowego przekazu. Te nabożeństwa ekumeniczne trwają już spory czas. Spotykamy się naprzemiennie raz w naszym  kościele parafialnym, a raz w przycmentarnej kaplicy ewangelickiej, która została podniesiona do rangi kościoła parafialnego i jak przypomniał ksiądz Królewicz, jest teraz kościołem pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego. Zawsze robi na mnie ogromne wrażenie  modlitwa „Ojcze Nasz”, tym razem odmawiana równocześnie po polsku i niemiecku. Jest w tych słowach coś wielkiego, coś co łączy nas i gości zza Nysy. Ksiądz dziekan Ryszard Trzósło kończąc nabożeństwo ekumeniczne jeszcze raz życzy nam nieustępliwości w troskach o historię regionu. Po wyjściu z kościoła wszyscy spotykamy się w salach wystawienniczych Bractwa Ziemi Bogatyńskiej. Goście oglądają nową wystawę oraz słynne nie tylko w Bogatyni słomiane obrazy Mariana Lorka. Wychodzimy. Przed nami ostatnia część sobotniego spotkania  Gościny użyczyła siedziba stowarzyszeń bogatyńskich w dawnym „Bolerze”. Chwila zamieszania, siadamy i prezes Bractwa pani Urszula Sosnowska w kilku słowach otwiera zebranie. Po niej głos zabierają wiceburmistrzowie. Monika Oleksak i Konrad Wysocki. Przyjeżdża burmistrz Andrzej Grzmielewicz. Przepraszając za chwilę spóźnienia odczytuje pismo intencyjne składając je na ręce pani prezes Bractwa. Następnym miłym akcentem jest przypomnienie zasług Zbigniewa Szklarka wsparte pisemnymi podziękowaniami  złożonymi przez burmistrza na ręce pani Haliny Szklarek. Po części oficjalnej wracamy do meritum spotkania. Miało być ono ostatnim spotkaniem na wspólnych drogach. Cóż, czas nieubłagalnie zabiera z sobą  kolejnych uczestników. Ale… No właśnie! Ale słowa wypowiadane przez obecnych każą domniemywać, że być może spotkania będą trwały nadal. Oby tak było. I znów nad stołami krążą wspomnienia. Przypominanie starych dziejów, miejsc gdzie upływała młodość i ta tutejsza i ta odległa, która het na kresach wschodnich II RP zostawiła swoje doskonale znane miejsca. Nie sposób przy okazji nie wspomnieć, że zwycięska Polska została w 1945 roku terytorialnie okradziona przez wschodnich sojuszników. Tak, tak, drodzy czytelnicy. Polska zakończyła II wojnę światową mniejsza o ponad 1/3 swego terytorium  przedwojennego. Tego nie zrekompensowały Polsce tereny przyznane kosztem przegranych Niemców. Ale cóż. To już historia, choć warta pamiętania, jak może się zachować nieuczciwy sojusznik. A przy stołach dalej trwają rozmowy, znów wspomnienia, znów krążą zdjęcia. Krąży również bezlitosny czas, więc zbliża się pora rozstania. Goście wracają do swych domów. I tych w Bogatyni i tych za Nysą. Zostaje jedynie bractwo i zaprzyjaźnione panie z „Dolteksu”. Wspólnie bierzemy się za porządki. Dalej krążą wspomnienia przerywane salwami śmiechu gdy ktoś opowie celny dowcip.

[Wojtek Kulawski BZB]

Wernisaż wystawy „Światłem słomą malowane”

BOGATYŃSKI DWORZEC HISTORII

    Wystawy przygotowywane przez Bractwo Ziemi Bogatyńskiej już na trwałe wpisały się życie kulturalne naszego miasta. BZB stara się na nich przedstawiać historię naszej małej ojczyzny. Pokazujemy również ludzi, którzy na bogatyńskiej mapie kulturalnej znaczą mocnym, stałym akcentem rzeczy i sprawy, które większości mieszkańcom umykają gdzieś obok. Szkoda, że tak trudno jest naszym sąsiadom znaleźć skromną godzinę by zajrzeć do Dworca Historii i wejść
w pokazywaną historię. Ot, choćby  taką jaka jest sednem ostatniej wystawy, przez głównego animatora Bractwa, Ryszarda Sawickiego nazwanej:

„ŚWIATŁEM SŁOMĄ MALOWANE”

Ta wystawa to swoistego rodzaju zawiadomienie, że oto zbliża się 150 rocznica istnienia parafii oraz konsekracji kościoła Pod Wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Bogatyni. Piątek 27 kwietnia 2018 roku o godzinie 16.00 rozpoczęło się  uroczyste otwarcie. Gości powitała  prezes Bractwa Ziemi Bogatyńskiej- pani Urszula Sosnowska. Po niej, kilka ciepłych słów powiedzieli przedstawiciele Urzędu Miasta i Gminy. Za wystawę podziękował ksiądz Dziekan Jan Żak, a używając podniosłych słów zaznaczył swoją obecność ksiądz Adam Szpotański. Po uroczystym przecięciu wstęgi wystawa została otwarta. Jednym z ważniejszych elementów wystawy są obrazy pana Mariana Lorka. Wszyscy się już przyzwyczailiśmy do  Jego słomianych obrazów. Można powiedzieć, że te arcydzieła w przedziwny sposób  spowszedniały mieszkańcom. A szkoda. Swoje obrazy zaprezentowali również artyści
z malarskiej grupy „Krecha”. Na koniec zostawiłem cuda… Tak, tak. Cuda tworzone przez Ryszarda Sawickiego. Witraże. To rodzaj sztuki, która ostatnimi laty przeżywa swój renesans. Ileż maestrii trzeba wprząc w swoje poczynania by z barwnych kawałków szkła stworzyć dzieła tak przemawiające do wyobraźni. Napisałem na koniec? Nic bardziej mylnego. Jedna z sal wystawienniczych Dworca Historii to wielkoformatowe fotogramy z różnych uroczystości parafii p.w. NPNMP. Zdjęcia są ponumerowane. Powinno to pomóc
w rozwiązywaniu bezimiennej historii fotograficznej. Stąd więc prośba do oglądających: Jeśli  na tych fotografiach kogoś państwo rozpoznacie,  prosimy
o zawiadomienie nas o tym. Pozwoli to nieznanej historii przywrócić pamięć
o bliskich i znajomych.
Skromne post scriptum:
W listopadzie 1918 roku Kazimierz Szpotański założył w Warszawie Fabrykę Aparatów Elektrycznych  K. Szpotański i Spółka. Zakład bardzo szybko się rozrósł i stał się największym w II RP przedsiębiorstwem produkującym aparaturę elektryczną. W roku 1938 w związku z bardzo dużym zwiększeniem zamówień zlecanych przez Centralny Okręg Przemysłowy zakład inż. Szpotańskiego został znacząco rozbudowany. Czemu o tym piszę? Bo to odzwierciedla doskonale powiedzenie: Cudze chwalicie, swego nie znacie….. Otóż potomkiem Kazimierza Szpotańskiego jest ksiądz Adam Szpotański.

 

 

 

[fot: F. Romaniak, R. Sawicki]

[tekst W. Kulawski]

 

 

150 LAT PARAFII ORAZ KONSEKRACJI KOŚCIOŁA

150 LAT PARAFII ORAZ KONSEKRACJI KOŚCIOŁA

P.W. NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY W BOGATYNI

 

150 lat Kościoła p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP

Aby rzetelnie opisać historię parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Bogatyni nie sposób uczynić tego bez odwołania się do czasów wcześniejszych. Zalążkami prac misyjnych były kościoły lub choćby kaplice.  To z tych miejsc wyruszali misjonarze głosząc Słowo Boże. Najprawdopodobniej najstarszą świątynią była kaplica zbudowana w podzgorzeleckiej miejscowości  Jauernick w roku 967. Nie jest natomiast znany dokładnie ani czas ani miejsce budowy  pierwszego obiektu sakralnego w Bogatyni. Jedynie  Engelmann w  swojej historii sugeruje, iż była to  kaplica,  którą na podstawie przekazów słownych, autor  umieszcza w górnej Bogatyni. Powstała kaplica  w bardzo krótkim czasie przestała spełniać swoje zadania ze względu na rosnącą liczbę wiernych. Katolicka wspólnota podjęła starania wybudowania zdecydowanie większej świątyni. Po perturbacjach z ówczesnym właścicielem Bogatyni obie strony doszły do porozumienia i  około roku 1359 powstała parafia na miejscu dzisiejszego  kościoła  św. Piotra i Pawła. Pomińmy w tym artykule dalsze dzieje  tego kościoła. Bogatynia na trzysta lat staje miejscowością ewangelicką. Powrót do wiary katolickiej wiąże się nierozerwalnie z rozwojem przemysłu w Bogatyni. Ten rozwój wymagał dużej liczby wyuczonych robotników, którzy przybywali z wsi czeskich i saksońskich. Wraz z nimi powiększała się bogatyńska wspólnota katolicka. Rozpoczęto więc starania o utworzenie własnej szkoły i kaplicy. Zgoda na uruchomienie szkoły katolickiej nadeszła bardzo szybko, ale starania o zbudowanie kościoła katolickiego stale napotykały różne przeciwności. Dopiero po pięcioletnich staraniach we wrześniu  1863 roku został uroczyście  poświęcony kamień węgielny. Do końca tegoż roku ukończono wszystkie prace ziemne i zbudowano fundamenty. Następny czyli 1864 rok to budowa murów nośnych i filarów oporowych. W roku 1865 rozpoczęto budowę sklepień. 30 maja 1866 roku zostały ukończone prace przy ostatnim elemencie sklepienia kościoła. Następne dwa lata to prace związane z malowaniem i wyposażeniem kościoła.   Wreszcie nadszedł ósmy dzień listopada 1868 roku. Dzień w którym Bogatynia  doczekała się o godzinie 8 rano konsekracji kościoła. Tym samym odrodziła się pełnoprawna bogatyńska społeczność katolicka.

W następnym artykule dotyczącym Kościoła p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP w Bogatyni, postaram się przytoczyć niektóre dane o budowie, wyposażeniu kościoła oraz o losach dzwonów kościelnych.

                                                                                                                 [ BZB-Wojciech Kulawski ]

Przy opracowaniu powyższego posłużyłem się dwutomową pracą   Ks. Mieczysława Koguta pod tytułem

                                ” Historia parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Bogatyni „

 

CZĘŚĆ DRUGA.

 O CZASIE BUDOWY KOŚCIOŁA.

 

  1. Czas erygowania pierwszej parafii katolickiej w Bogatyni jest nieznany. Pierwsza informacja odnotowująca wyłącznie jej istnieniu pojawia się w roku 1359. Dopiero dwieście lat później pierwsze rachunki kościelne wskazują, że w skład tej parafii wchodziły Markocice i Jasna Góra. W XIV wieku parafia bogatyńska należała do dekanatu Żytawa. Dekanat według dzisiejszych podziałów obejmuje dziesięć parafii – kościołów. Łatwo więc sobie wyobrazić na jak wielkim obszarze działało tych dziesięć parafii.
  2. Wspominałem, że bogatyński przemysł potrzebował sporej liczby pracowników, którzy dotarli do Bogatyni z wiosek czeskich i saksońskich. Niemałe znaczenie dla bogatyńskiego katolicyzmu miał fakt, że dwaj fabrykanci, Tobias Brendler i Franciszek Ferdynand Gutz, obaj z Zatonia. Ci dwaj fabrykanci wraz ze swoimi rodzinami, byli dla katolickiej wspólnoty bogatyńskiej oraz dla kościoła wielkimi ofiarodawcami,
  3. W roku 1815 rząd saksoński wydał zgodę na odprawianie sześciu mszy rocznie w bogatyńskiej kaplicy utworzonej w budynku należącym i posadowionym na terenach stanowiących własność klasztoru w Marienthal
  4. 3 wrzesień 1863 rok. W godzinach rannych w obecności ks. Konrada Preissa, przedstawiciela klasztoru w Marienthal, profesora C.A. Schramma, architekta H.A. Stübnera oraz mistrzów murarskich Scholtza i Hartmanna nastąpiło pierwsze wytyczenie placu pod budowę nowego kościoła.
  5. Materiały na budowę kościoła ofiarowali:
  6. a) Ignacy Ressel z Raspenawy dostarczył 48710 kg wapna
  7. b) Julian Queisser ofiarował 51 kubików kamienia łamanego
  8. c) Bischof – właściciel cegielni w Bogatyni dał 66500 sztuk cegieł
  9. d) Neumann z Turoszowa 5600 sztuk, a C.A. Mönch 30000 na ściany oraz 25000 na sklepienia.
  1. e) wykonania wszystkich prac stolarskich podjął się miejscowy stolarz Bösenberg.

Również pozostałe prace a więc ślusarskie, kowalskie, dekarskie i blacharskie zostały wykonane przez wielu rzemieślników bogatyńskich oraz z okolic jako wkład w budowę kościoła.
14 września 1863 roku przywieziono z markocickiego kamieniołomu J. Queiserra bogato ozdobiony kamień węgielny. Był to blok granitowy, jak podają ówczesne źródła ważący 40 cetnarów. Jego wymiary to 1 łokiec i 20 cali długości, szerokość 1 łokieć i 15 cali, zaś wysokość to 1 łokieć i 6 cali. Na jednej ze stron kamienia został wykuty napis „Gelegt d.17 Sept. 1863”. Uroczystość położenia kamienia węgielnego miała miejsce w niedzielne przedpołudnie 17 września. Poświęcenia kamienia dokonał podczas uroczystej mszy ksiądz Konrad Preiss. Podczas pięciu lat budowy wydarzyło się raptem pięć niegroźnych wypadków.

Dzisiejsze opisanie zakończę na 8 dniu listopada 1868 kiedy to o godzinie 8 rano nastąpiła konsekracja kościoła.

Ciąg dalszy nastąpi w trzeciej części opisującej dzieje kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP.

 

Wszystkich chętnych Bractwo Ziemi Bogatyńskiej zaprasza do zwiedzania wystawy w Dworcu Historii.
Wejście  grupowe po wcześniejszym jego ustaleniu jest możliwe w innym terminie.

 

Ponieważ jesteśmy organizacją non profit prosimy wszystkich o uszanowanie wnętrza i terenu wokół, gdyż utrzymanie porządku spoczywa wyłącznie na członkach Bractwa. Szczerze mówiąc liczymy także na drobne datki składane przez zwiedzających do skarbonki ustawionej tuż przy wejściu.

 

/BZB – W. Kulawski/

Narodowe Święto Niepodległości

Święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada dla upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918). Święto zostało ustanowione ustawą z 23 kwietnia 1937, zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945, przywrócono je kolejną ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989]. Jest dniem wolnym od pracy. Data 11 listopada to zbieg wielu wydarzeń na ówczesnej europejskiej scenie polityczne. 11 listopada 1918 roku zawarcie rozejmu w Compiegne przypieczętowało klęskę Niemiec, co zakończyło I Wojnę Światową.. Dzień wcześniej do Warszawy wraca Józef Piłsudski wypuszczony z twierdzy magdeburskiej, oczywiście niemieckiej.

Jak pisał wtedy Jędrzej Moraczewski:

….Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili…. Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało….

GARŚĆ DAT

7 października – ogłoszenie niepodległości Polski przez Radę Regencyjną]

12 października – Rada Regencyjna przejęła od okupantów zwierzchność nad wojskiem

28 października – posłowie polscy do parlamentu austriackiego powołali Polską Komisję Likwidacyjną dla Galicji i Śląska Cieszyńskiego, która przejąć miała władzę nad Galicją

30 października – Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego proklamowała przynależność państwową do Polski

31 października rozpoczęło się rozbrajanie garnizonów austriackich (m.in. Kraków, Cieszyn) komendant garnizonu krakowskiego gen. Bolesław Roja wezwał najstarszych rangą polskich oficerów, by przejmowali od Austriaków komendy w Zachodniej Galicji z funkcji dowódcy armii polskiej zrezygnował gen. Hans von Beseler

6/7 listopada – w nocy w Lublinie powstaje Rząd Ignacego Daszyńskiego

10 listopada generał-gubernator Hans von Beseler formalnie przekazał władzę Radzie Regencyjnej

11 listopada przekazanie przez Radę Regencyjną zwierzchniej władzy nad wojskiem brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu po pertraktacjach Piłsudskiego z Centralną Radą Żołnierską wojska niemieckie zaczęły wycofywać się z Królestwa Polskiego. W ciągu 7 dni ewakuowano ok. 55 tys. żołnierzy niemieckich

12 listopada Rada Regencyjna powierza Józefowi Piłsudskiemu misję utworzenia Rządu Narodowego Józef Piłsudski zostaje Naczelnym Wodzem

13 listopada – Komitet Narodowy Polski w Paryżu zostaje uznany przez Francję za rząd de facto, dołączając tym samym do grona zwycięskiej Ententy

14 listopada rozwiązanie się Rady Regencyjnej i przekazanie zwierzchnictwa nad państwem Józefowi Piłsudskiemu Piłsudski mianuje Ignacego Daszyńskiego prezydentem gabinetu ministrów

15 listopada – Zmiana nazwy państwa z „Królestwo Polskie” na „Republika Polska”. Monitor Polski nr 204 otrzymuje podtytuł „Dziennik Urzędowy Republiki Polskiej”

16 listopada – Józef Piłsudski podpisuje depeszę notyfikującą powstanie niepodległego Państwa Polskiego

17 listopada – po dymisji Daszyńskiego Józef Piłsudski mianuje premierem Jędrzeja Moraczewskiego

22 listopada – podpisanie dekretu o podstawach ustrojowych Republiki Polskiej, ogłoszonego 29 listopada

29 listopada – Józef Piłsudski obejmuje urząd Naczelnika Państwa jako „Tymczasowy Naczelnik Państwa”

W latach 1919–1936 rocznice odzyskania niepodległości świętowano w Warszawie jako uroczystości o charakterze wojskowym. Organizowano je zazwyczaj w pierwszą niedzielę po 11 listopada. W 1919 roku nie było sprzyjającej sytuacji by uczcić rocznicę odzyskania niepodległości, ponieważ trwały jeszcze wojny o granice Rzeczypospolitej. Pierwszy raz w pełni uroczyście upamiętniono odzyskanie niepodległości 14 listopada 1920. Tego dnia uhonorowano Józefa Piłsudskiego jako zwycięskiego Wodza Naczelnego w wojnie polsko-bolszewickiej wręczając mu buławę marszałkowską.

Po przewrocie majowym w 1926 obchody kolejnych rocznic były uroczystościami ściśle wojskowymi. W tym samym roku 8 listopada Józef Piłsudski jako prezes ministrów wydał okólnik ustanawiający ten dzień wolnym od pracy dla urzędników państwowych. Odtąd w tym dniu na placu Saskim w Warszawie Piłsudski dokonywał przeglądu pododdziałów, a następnie odbierał defiladę. W 1928 roku plac Saski w stolicy nazwano placem marszałka Józefa Piłsudskiego, a cztery lata później Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego ustanowił ten dzień wolnym od nauki. Rozporządzeniem Prezydenta RP z dn. 29 października 1930 ustanowiono odznaczenie państwowe Krzyż i Medal Niepodległości dla osób czynnie zasłużonych dla niepodległości Polski.

11 listopada 1932 odsłonięto Pomnik Lotnika w Warszawie. Rangę święta państwowego nadano Świętu Niepodległości dopiero ustawą z dn. 23 kwietnia 1937. Miało ono łączyć odzyskanie suwerenności państwowej z zakończeniem I wojny światowej oraz upamiętniać Józefa Piłsudskiego. Do czasu wybuchu II wojny światowej obchody państwowe odbyły się dwa razy: w 1937 i 1938; w 1937 uświetniono je odsłonięciem pomnika gen. Józefa Sowińskiego.

Krzyż i Medal Niepodległości

W 1945 ustanowiono Narodowe Święto Odrodzenia Polski, obchodzone 22 lipca, w rocznicę ogłoszenia Manifestu PKWN, i jednocześnie zniesiono Święto Niepodległości. W okresie PRL obchody rocznicy odzyskania niepodległości 11 listopada organizowane były nielegalnie przez środowiska niepodległościowe w tym piłsudczykowskie. Organizatorzy i uczestnicy tych uroczystości często byli represjonowani przez ówczesne władze państwowe. Wyjątek stanowiły lata 1980–1981, kiedy za sprawą działalności związku zawodowego „Solidarność” przywrócono Świętu Niepodległości należne miejsce w świadomości społecznej.

Święto Niepodległości obchodzone 11 listopada zostało przywrócone przez Sejm ustawą z 15 lutego 1989 pod nazwą „Narodowe Święto Niepodległości”

TWÓRCY PAŃSTWA POLSKIEGO

 

Józef Piłsudski

Ignacy Paderewski

Ignacy Daszyński

Jędrzej Moraczewski

[Przedstawione  informacje pochodzą z Wikipedii oraz z Encyklopedii PWN]

opr: [Wojtek Kulawski]

 

 

 

 

500 lecie reformacji

 

       Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu we współpracy z referentem ds. kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz i Bractwem Ziemi Bogatyńskiej organizuje obchody Jubileuszu 500 lat Reformacji w Bogatyni. W programie przewidziane jest nadanie imienia „Zmartwychwstania Pańskiego” kościołowi ewangelickiemu w Bogatyni przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie 40a po jego remoncie, konferencja nawiązująca tematyką do Roku Reformacji oraz zwiedzanie wystawy „Reformacja zupełnie inaczej na Górnych Łużycach” w kościele w Zittau. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy do udziału w tych uroczystościach.  Szczegóły na plakacie >>>