Dworzec Historii dla zwiedzających ul. Daszyńskiego 2 Bogatynia 59-920

tel: 510 275 707 bractwo-bogatynia@gazeta.pl

Wystawa „Piwo Around“

W dniu 06.02,2016 członkowie BZB na zaproszenie Stowarzyszenia Folkloru i muzeum młyna w Waltersdorfie uczestniczyli w otwaciu specjalnej wystawy „Piwo Around“ połączonej z degustacją piwa Eibauer. Z bardzo wielką przyjemnością obejrzeliśmy kolekcję wystawionych przedmiotów  przez wieloletniego członka klubu Güntera Hempela. Spotkanie zakończyło się w bardzo konstruktywnej
i miłej atmosferze sesją informacyjną z grzanym winem, kawą i ciastem w Museumsstübel.

 

 

Waltersdorf. Muzeum Folkloru i Młyna Mittelmüchle.

Muzeum młyńskie .Właściwie młyńskie jest głównie dlatego, iż zostało ulokowane w starym młynie i ma salę z ekspozycjami przynależnymi  młynowi. Do Waltersdorfu pojechaliśmy na zaproszenie pani Kristin i pana Gerda Goldbergów, którzy dali się poznać Bractwu ze swojej najlepszej strony wspierając nas przy tworzeniu wystawy autorstwa Ryszarda Sawickiego  „o ginących domach”. Waltersdorf to urocza miejscowość kilka kilometrów za Zittau. Spora część odrestaurowanych z pietyzmem domów przysłupowych stoi pusta, czekając na nowych właścicieli, gdyż dotychczasowi ruszyli „za chlebem” w głąb Niemiec. Co się rzuca jeszcze w oczy prócz domów? Porządek.  Tak, tak. Czystość. Poszliśmy na zwiedzanie miejscowości. Szukaliśmy bacznie rozglądając się na boki, czy aby gdzieś nie ujrzymy bałaganu, śmieci, czy choćby psich odchodów. Nic. Aż nas to złościło. Żadnych specjalnych kubłów na te psie… Niczego takiego nie ma. A mimo to czyściutko. Wróćmy jednak do podstawowego powodu naszej obecności w Waltersdorfie. Organizacja troszcząca się o zachowanie regionalnej historii istnieje od 1956 roku. Przetrwali czasy NRD i teraz z jeszcze większym pietyzmem dbają o zgromadzone zabytki, a jest wśród nich kompletny i do tego działający zegar z wierzy kościelnej. Sala piwna czyli gromadząca, mówiąc dzisiejszym językiem, piwne gadżety. Kufle, kapsle, butelki różnych rozmiarów i wafle z żartu o pewnej nacji, czyli inaczej mówiąc podkładki pod kufle. Ściany są zapełnione różnorakimi reklamami piwa.

Wróćmy jeszcze na chwilę do samej miejscowości:

Wzdłuż miejscowości płynie w obmurowanym i dość wąskim korycie rwący potok zaczynający się tuż przy granicy z Czechami. Miejscowość ma swoje nierozerwalne początki związane z czeskimi uchodźcami religijnymi dla których powstała miejscowość Neuwaltersdorf. W Waltersdorfie na stoku wzniesienia Sonnenberg był czynny kamieniołom piaskowca, który  stał się budulcem dla większości portali w budynkach przysłupowych, a także młyńskich żaren. Od XVI wieku w Waltersdorf był czynny młyn. Do dziś w miejscowości zachowało się w doskonałym stanie ponad 300 domów przysłupowych z czego 230 jest chronionych jako zabytki.

Swój początek miejscowość datuje  na rok 1355 gdy postawiono skromny kościół  wiejski nazwany Walterivilla. Dwieście lat później rozpoczyna się w okolicach wydobycie srebra, ale z mizernymi skutkami, tak, że niedługo później to wydobycie zostaje zawieszone. W roku 1648 kościół został odnowiony a w 1657 rozbudowany uzyskując kształt budowli barokowej

Mieszkańców jest ciut ponad półtora tysiąca I choć sporo domów jest wystawionych na sprzedaż to w miejscowości  mieszkają również młodzi ludzie, a w budynku, który ma w swoim wnętrzu sale dla młodzieży gdzie życie tętni młodymi głosami. Co ciekawe w budynku stanowiącym własność gminy jest drugie muzeum, lecz niestety  zamknięte. W roku 1990 zostaje zamknięta ostatnia w Waltersdorfie ostatnia tkalnia.

Kolejne nazwy miejscowości:

Rok 1355 Walt Henri Villa, W roku 1419 Walter Dorff, a od 1875 roku Waltersdorf koło Groβschӧnau.

Wróćmy jeszcze do zwiedzanego muzeum. W jednym z pomieszczeń stoi sporych rozmiarów model piętrowego domu przysłupowego z dachem pokrytym dachówką łupkową. W kolejnym jest ekspozycja strojów ludowych datowanych na lata 1820/30 w stylu bierdemajerowskim. Następnym jest maszyna tkacka o której właściciele muzeum mówią, że można ją w każdej chwili uruchomić. W kolejnym są łużyckie łoża sypialne, oraz kołyski na poczesnym miejscu stoi dzieło elektrotechnicznej myśli z czasów NRD czyli wielkie radio Stassfurt.

Zwiedzanie jest bardzo czasochłonne i obejście wszystkich pomieszczeń pełnych zabytków zajmuje nam prawie trzy godziny. Kończymy poczęstunkiem przygotowanym przez uroczą parę Państwa Goldberg Kawa, herbata i ciasta własnej roboty, nawiasem mówiąc bardzo, ale to bardzo smaczne. Nasz pobyt kończymy przekazaniem skromnych prezentów jakie przywieźliśmy z sobą. Po spacerze przez miejscowość, wracamy  na parking Niederkretscham skąd wyjeżdżamy do Bogatyni.

 

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Dodaj komentarz