Dworzec Historii dla zwiedzających ul. Daszyńskiego 2 Bogatynia 59-920

tel: 510 275 707 bractwo-bogatynia@gazeta.pl

baner dół

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

 

 

Odzyskanie niepodległości przez Polskę

W wyniku zaborów państwo polskie zostało wymazane z mapy Europy. Pomimo licznych powstań, nie udało się doprowadzić do odzyskania niepodległości. Dopiero światowy konflikt, w którym wzięły udział wszystkie mocarstwa zaborcze, stał się szansą na niepodległość. W I wojnie światowej Rosja stanęła naprzeciw sojuszu Niemiec i Austro-Węgier. W rezultacie również na ziemiach Polski wytworzyły się stronnictwa prorosyjskie i proaustriackie.

Orientację prorosyjską reprezentowali ludzie związani z Ligą Narodów i endecją (Narodowa Demokracja) z Romanem Dmowskim na czele. Za głównego przeciwnika uznawali oni Prusy. Koncepcja proaustriacka narodziła się w oparciu o Polską Partię Socjalistyczną z Józefem Piłsudskim na czele. Z powodu szerszej autonomii w Galicji, planowali oni wprowadzenie własnych sił zbrojnych do Królestwa Polskiego, a następnie wybuch powstania przeciwko Rosji. Na wyzwolonych terenach miał powstać zalążek państwa polskiego, które stopniowo miało odzyskać dawne terytorium.

Działalność podczas wojny

Po wybuchu wojny Piłsudski zaproponował Austrii pomoc wojskową poprzez wywołanie powstania w Królestwie Polskim. Już w 1914 granicę z Rosją przekroczył pierwszy polski oddział – Pierwsza Kadrowa Kompania Strzelców. Wysiłki Piłsudskiego były jednak nadaremne – ludność miała dość zrywów i nie udało się wywołać powstania. Postanowiono zatem stworzyć Legiony Polskie. Brały one czynny udział w walce na frontach I wojny światowej. W przypadku endecji działalność polityczna nie przyniosła rezultatów, utworzono co prawda komitety obywatelskie i Komitet Narodowy Polski, ale Rosjanie zignorowali je.

Pierwszym widocznym efektem działalności politycznej był Akt 5 listopada. Proklamował on \”samodzielne Królestwo Polskie\”, utworzone z ziem zaboru rosyjskiego. Oczywiście chodziło jedynie o zachęcenie Polaków do walki przeciwko Rosji, a deklaracja była tylko wabikiem na rekrutów. Powstały jednak początki organizacji państwa w postaci Tymczasowej Rady Stanu pełniącej funkcję rządu.

Kolejnym przełomem była rewolucja w Rosji. Władze rewolucyjne postanowiły możliwie dużo obiecać, a potem po ustabilizowaniu się sytuacji \”renegocjować\”. Powstały nowe polskie jednostki: Dywizja Strzelców Polskich (IV 1917), I Korpus Polski (VII 1917) oraz armia polska we Francji (VI 1917).

Kiedy Polacy mieli już własne siły, zbrojne państwa centralne zauważyły zagrożenie. Polskie jednostki miały złożyć przysięgę wierności. W wyniku odmowy rozwiązano I i III brygadę legionów, a żołnierzy internowano. Piłsudski znalazł się w Magdeburgu. Ponieważ państwa centralne pokonały Rosję, Polacy przestali być potrzebni jako samodzielny naród. Spowodowało to spadek zainteresowania sprawą polską. Jednakże Rosja, podpisując traktat brzeski, spowodowała zerwanie wszelkich zobowiązań zachodnich aliantów. Teraz to państwom Ententy zaczęło zależeć na silnej Polsce. Ponadto polskie oddziały w armii austriackiej zbuntowały się, a przez Królestwo Polskie przetoczyła się fala strajków.

Umacnianie niepodległości

Koniec I wojny spowodował chaos w całej Europie. Na terenach zaborczych rozpoczęło się spontaniczne rozbrajanie wycofujących się oddziałów niemieckich. Polacy oczywiście od razu rozpoczęli od walki politycznej między sobą. Powstawały liczne ośrodki polskie w miastach. Powołanie Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej w nocy 6-7 listopada 1918 spowodowało ustabilizowanie się sytuacji. Przełomowym momentem było przybycie do Warszawy Piłsudskiego 10 listopada 1918r. Został on mianowany naczelnym dowódcą wojska polskiego. Politycy w kraju porozumieli się wreszcie z przebywającym na emigracji rządem Dmowskiego i utworzono rząd z Jędrzejem Moraczewskim na czele. Wydał on dekret 22 listopada mianujący Piłsudskiego Tymczasowym Naczelnikiem Państwa. Skupiając pełnię władzy w jednym rękum udało się ustabilizować sytuację w kraju. Było to praktyczne uzyskanie niepodległości, potwierdzone następnie w licznych walkach zarówno na Ukrainie, jak i w wojnie z bolszewikami. Wywalczone ziemie zostały później przyznane

Kształtowanie się granic Polski

Po oficjalnym uzyskaniu niepodległości przez Polskę, trzeba ją było jeszcze zachować. Oprócz postanowień traktatu wersalskiego, w kształtowaniu się powojennej Polski dużą rolę odegrały walki toczone z państwami sąsiadującymi. Postaram się zatem przybliżyć przebieg procesu kształtowania się granic II Rzeczypospolitej.

Granica zachodnia

Na zachodzie w Wielkopolsce 27 grudnia 1918 roku wybuchło powstanie. Powstańcom udało się zaskoczyć władze niemieckie zajęte tłumieniem powstania robotników w Berlinie. Dzięki akcjom powstańców dowodzonych przez gen. Józefa Dowbora- Muśnickiego udało się wyzwolić województwo poznańskie. Powodzenie powstania miało duże znaczenie dla przebiegu konferencji w Paryżu. Mocarstwa zachodnie zostały bowiem postawione przed faktem dokonanym. Niestety, w pozostałych kwestiach postanowienia nie były korzystne dla Polski.

Bitwa Warszawska

Podjęte zostały decyzje o plebiscytach na następujących terenach: Powiślu, Warmii i Mazurach, Górnym Śląsku. Polska otrzymała w zasadzie tereny już zajęte czyli obszary Pomorza Gdańskiego (bez Wolnego Miasta Gdańsk pozostającego pod opieką Ligi Narodów) Wielkopolskę i okolice Działowa. W wyniku przeprowadzonych plebiscytów Polacy utracili Warmię, Mazury i Powiśle. 11 lipca 1920r. zyskano jedynie kilka wsi z prawego brzegu Wisły. W wyniku totalnie niecelnej polityki polskiej, utracony został Górny Śląsk, mimo silnych tendencji narodowościowych przejawiających się w powstaniach śląskich, krwawo stłumionych przez Niemców. O ile można jeszcze zrozumieć politykę Polski z okresu 2 pierwszych zrywów czyli sierpnia 1919 i sierpnia 1920r. Polska toczyła wtedy wojnę z ZSRR i walczyła o wschodnią granicę, to opuszczenie powstańców podczas trzeciego powstania z maja 1921r uważam za błąd. Powstańcy opanowali przecież część terytorium plebiscytowego i dzięki pomocy Polski mogli osiągnąć sukces. Tak się jednak nie stało i powstanie zostało stłumione.

Granica wschodnia

Walki na wschodzie zaczęły się, gdy tylko Niemcy zaczęli się wycofywać. Już 1 Listopada 1918r doszło do starć z Ukraińcami. Walki te oprócz Lwowa objęły cał Galicję. Podobnie rzecz się miała na terenach Litwy. Walki między wojskami polskimi a radzieckimi trwały od grudnia 1918r. Spowodowane to było polityką Piłsudskiego, który pragnął utworzyć jak najszerszą strefę oddzielającą Polskę od ZSRR.

Mimo potępienia działań polskich przez mocarstwa zachodnie, w kwietniu 1920r. Polacy decydują się na ofensywę na Ukrainie. Jednak Rosjanie, którzy uporali się już z kontrrewolucjonistami, odpowiadają miażdżącym kontruderzeniem. Armia Czerwona dowodzona przez marszałka Tuchaczewskiego staje na przedpolach Warszawy. W sierpniu dochodzi do osławionego \”Cudu nad Wisłą\”. W rzeczywistości Tuchaczewski miał niewielkie szanse na zdobycie Warszawy. Polskie wojska były znacznie lepiej wyszkolone, walczyły na własnym terenie i wiedziały, że bronią stolicy, zaopatrzenie Armii Czerwonej było rozciągnięte na długim odcinku. Poza tym, wbrew pozorom, Tuchaczewski borykał się z brakiem odpowiedniej liczby żołnierzy, co uniemożliwiło mu zabezpieczenie skrzydeł. Dzięki bohaterskiej obronie polskich oddziałów gen. Franciszka Latinika, które odpierały kolejne fale szturmujących Czerwonoarmistów, udało się wyprowadzić kontruderzenie na skrzydło wojsk bolszewickich.

Kształtowanie się granic Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1918-1922.

Armia gen. Władysława Sikorskiego, trzykrotnie słabsza niż siły bolszewickie, natarła na wschodni brzeg Wkry, a potem na Nasielsk. Ciężkie boje toczyły się przez następny dzień, kiedy to sowieckie armie podjęły atak na całym odcinku. Rosjanom nie udało się jednak odzyskać inicjatywy. 16 sierpnia rozpoczęło się uderzenie znad Wieprza, dzięki przełamaniu sowieckiego frontu Polakom udało się wyjść na tyły armii Tuchaczewskiego i zmusić go do odwrotu. Już 18 sierpnia Polacy otrzymali rozkaż pościgu za wycofującym się nieprzyjacielem.

Zawieszenie broni kończące walki na froncie wschodnim zostało podpisane 8 Października 1920r. W wyniku rozmów pokojowych w marcu 1921r podpisano pokój w Rydze kształtujący granicę wschodnią Polski.

W ten oto burzliwy sposób ukształtowały się krótko po odzyskaniu niepodległości granice państwa polskiego. Jednak nie były one trwałe. Nadciągała bowiem druga wojna, mająca zmienić oblicze Europy.

 

Na Wspólnych Drogach 06.10.2018

NASZE SOBOTNIE SPOTKANIE

6 października 2018 roku spotkaliśmy się kolejny raz  „Na wspólnych drogach”,  które zaczęło się od nabożeństwa ekumenicznego w kościele pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Nabożeństwo prowadzili proboszcz parafii, i dziekan w jednej osobie, ks. Ryszard Trzósło oraz ks. Cezary Królewicz proboszcz  Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Zawsze z wielkim zainteresowaniem słucham  księdza Królewicza. Osobiście czuję w jego słowach coś na miarę ponadczasowego przekazu. Te nabożeństwa ekumeniczne trwają już spory czas. Spotykamy się naprzemiennie raz w naszym  kościele parafialnym, a raz w przycmentarnej kaplicy ewangelickiej, która została podniesiona do rangi kościoła parafialnego i jak przypomniał ksiądz Królewicz, jest teraz kościołem pod wezwaniem Zmartwychwstania Pańskiego. Zawsze robi na mnie ogromne wrażenie  modlitwa „Ojcze Nasz”, tym razem odmawiana równocześnie po polsku i niemiecku. Jest w tych słowach coś wielkiego, coś co łączy nas i gości zza Nysy. Ksiądz dziekan Ryszard Trzósło kończąc nabożeństwo ekumeniczne jeszcze raz życzy nam nieustępliwości w troskach o historię regionu. Po wyjściu z kościoła wszyscy spotykamy się w salach wystawienniczych Bractwa Ziemi Bogatyńskiej. Goście oglądają nową wystawę oraz słynne nie tylko w Bogatyni słomiane obrazy Mariana Lorka. Wychodzimy. Przed nami ostatnia część sobotniego spotkania  Gościny użyczyła siedziba stowarzyszeń bogatyńskich w dawnym „Bolerze”. Chwila zamieszania, siadamy i prezes Bractwa pani Urszula Sosnowska w kilku słowach otwiera zebranie. Po niej głos zabierają wiceburmistrzowie. Monika Oleksak i Konrad Wysocki. Przyjeżdża burmistrz Andrzej Grzmielewicz. Przepraszając za chwilę spóźnienia odczytuje pismo intencyjne składając je na ręce pani prezes Bractwa. Następnym miłym akcentem jest przypomnienie zasług Zbigniewa Szklarka wsparte pisemnymi podziękowaniami  złożonymi przez burmistrza na ręce pani Haliny Szklarek. Po części oficjalnej wracamy do meritum spotkania. Miało być ono ostatnim spotkaniem na wspólnych drogach. Cóż, czas nieubłagalnie zabiera z sobą  kolejnych uczestników. Ale… No właśnie! Ale słowa wypowiadane przez obecnych każą domniemywać, że być może spotkania będą trwały nadal. Oby tak było. I znów nad stołami krążą wspomnienia. Przypominanie starych dziejów, miejsc gdzie upływała młodość i ta tutejsza i ta odległa, która het na kresach wschodnich II RP zostawiła swoje doskonale znane miejsca. Nie sposób przy okazji nie wspomnieć, że zwycięska Polska została w 1945 roku terytorialnie okradziona przez wschodnich sojuszników. Tak, tak, drodzy czytelnicy. Polska zakończyła II wojnę światową mniejsza o ponad 1/3 swego terytorium  przedwojennego. Tego nie zrekompensowały Polsce tereny przyznane kosztem przegranych Niemców. Ale cóż. To już historia, choć warta pamiętania, jak może się zachować nieuczciwy sojusznik. A przy stołach dalej trwają rozmowy, znów wspomnienia, znów krążą zdjęcia. Krąży również bezlitosny czas, więc zbliża się pora rozstania. Goście wracają do swych domów. I tych w Bogatyni i tych za Nysą. Zostaje jedynie bractwo i zaprzyjaźnione panie z „Dolteksu”. Wspólnie bierzemy się za porządki. Dalej krążą wspomnienia przerywane salwami śmiechu gdy ktoś opowie celny dowcip.

[Wojtek Kulawski BZB]

Przemysłowiec zdetronizował kosmonautę

23 października 2009 roku o godzinie 1430 uroczystość w parku przypieczętowała nową nazwę parku miejskiego. Od dziś oficjalnie, wraz z eleganckimi tablicami, park dostał nowego patrona, Carla Augusta Preibischa. Oczywiście nie obyło się bez drobnych perturbacji i załatwiania czegoś na ostatnią chwilę. Na przykład mocowanie tablic. Ekipa kamieniarska wpada do parku tuż po 13. I pierwszy problem. Nie chce odpalić agregat a bez tego, wiertarka jest mniej przydatna niż słynny przed laty szlagborek z przykładanym do niego czujnikiem o wadze dwóch kilogramów, czyli młotkiem. Wreszcie ruszył, zaterkotał, wypluł z rury błękitny dym a podłączona wiertarka uporała się z wierceniem w trymiga, ale ekipa nie przywiozła nic ponad to, więc znów ktoś, a konkretnie Zbyszek Szklarek wygrzebał ze swojej kieszeni forsę i pognał po zaprawę aby tablice ze stosownym napisem przymocować do wielkiego kamienia na wieki. Wreszcie ruszyła główna uroczystość. Mistrzyni celebry, pani Iwona Czajkowska, na codzień naczelnik wydziału zajmującego się poprawianiem i tak dobrych kontaktów z zagranicznymi sąsiadami, rozpoczyna zjednując sobie sympatię zebranych delikatnym uśmiechem i miłym brzmieniem głosu. Rozpoczyna orkiestra kopalniana, która uświetniając uroczystość odgrywa Hymn Zjednoczonej Europy. Potem Burmistrz przypomina sylwetkę C.A.Preibischa. W następnej kolejności przedstawiciel Bractwa dziękuje za przybycie, za poparcie wniosku i za wsparcie w organizacji całego przedsięwzięcia. Przed front zostają wywołani: Burmistrz miasta Andrzej Grzmielewicz, dwoje potomków C.A Preibischa noszących to nazwisko, oraz ksiądz dziekan. Następuje oficjalne odsłonięcie tablicy. Orkiestra gra tusz, a ksiądz dziekan poświęca kamień z pamiątkową inskrypcją. Część gości przechodzi na środek trawnika, gdzie zostanie posadzony dąb alejowy. Ziemię do wykopanego dołka sypie potomek Preibischa oraz Burmistrz Andrzej Grzmielewicz. Koniec parkowej uroczystości. Teraz krótkie nabożeństwo dla polskich i niemieckich gości. Aż ciarki chodzą po plecach gdy w kościele słychać odmawianą modlitwę „Ojcze Nasz” równocześnie po polsku i niemiecku.

Część gości jedzie jeszcze na chwilę do kościoła pod wezwaniem Piotra i Pawła, aby przez chwilę oddać się zadumie w kościele, który był kiedyś kościołem ewangelickim. Wreszcie wszyscy zbierają się w sali bankietowej Klubu Jubilat. Kawa, herbata, trzy kanapki na głowę i do wyboru delicje albo paluszki. Wszyscy się rozkręcają. Zaczynają się wspomnienia. Ten dom był tu…. A ta ulica to wtedy się nazywała… O! Właśnie w tym domu mieszkałam. ….

Czy mógłby pan pomóc mi w odszukaniu moich starych znajomych?…. Nazywali się….Spotykają się stare przyjaciółki, które nie widziały się od pół wieku. Poznajemy stare i skrzętnie do tej pory skrywane tajemnice powojennego miasta. Na wspomnieniach upływa cale spotkanie. Niestety wszystko co dobre, szybko mija. Przed klubem już czeka bus, który w dwóch turach odwiezie naszych zagranicznych gości. Pada haslo: Do zobaczenia za rok. O chęci spotkania mówią goście niemieccy , a przedstawiciel Bractwa proponuje aby termin spotkania tym razem zapisać nie na stronach gazet, czy wśród notatek osobistego kalendarzyka a we własnych sercach. Powoli kończy się dzień, tak bogaty w atrakcje. Jeszcze tylko pomagamy ustawić stoły, jeszcze znosimy talerze, filiżanki i sztućce i….pora do domu.

Bractwo Ziemi Bogatyńskiej

(WK)