Dworzec Historii dla zwiedzających ul. Daszyńskiego 2 Bogatynia 59-920

tel: 510 275 707 bractwo-bogatynia@gazeta.pl

baner góra

Muzeum raz jeszcze – tym razem w Goerlitz

[fot: Franciszek Romaniak]

Miejskie Muzeum w Zittau – raz jeszcze.

W dniu 29 listopada członkowie Bractwa Ziemi Bogatyńskiej  zostali zaproszeni przez  Dyrektora Miejskiego Muzeum w Zittau Pana dr. Petera Knüvenera do zwiedzenia dużej wystawy (30.07.2017 – 07.01.2018) kończącej projekt „Oblicza reformacji” na Górnych Łużycach, w Czechach i na Śląsku.

 

          

Z WIZYTĄ W HAINEWALDE

O PIOTRZE PALMIE.

ALBUM, KTÓRY PEWNIE W NIEDŁUGIM CZASIE STANIE SIĘ BIAŁYM KRUKIEM.

Dzięki nieustępliwości pani Bożeny Ziobro z biblioteki bogatyńskiej, ukazał się w śladowej ilości, co zresztą niepomiernie podnosi jego wartość bibliofilską, album wspominający drogę życiową PIOTRA PALMA. Materiał graficzny do albumu dostarczyli nierozłączni bliźniacy  – Franio Romaniak i Rysio Sawicki.

Piotr był nietuzinkowym człowiekiem. Wybijał się w sposób oczywisty ponad przeciętność. Nie boję się powiedzieć, że wielu z nas zaraził swoją troską o nierozerwalnie związane z bogatyńskim tkactwem budownictwo przysłupowe. Wyraźnie pokazał, że ta troska nie ma żadnej narodowości. Wyrasta ponad prymitywne uprzedzenia i zaściankowe niechęci.  Był stałym członkiem Bractwa Ziemi Bogatyńskiej. Swoją specjalistyczną wiedzą dzielił się z nami, a był przecież dyplomowanym architektem, więc ta wiedza była dogłębna i równie solidnie udokumentowana. Jego postać była dla nas tym bardziej oczywista, iż pochodził z rodziny, która stworzyła z małej zapyziałej wioski miejscowość o międzynarodowym znaczeniu w tkactwie. Tak, tak. Matka Piotra Palma pochodziła ze słynnej nie tylko w Bogatyni rodziny Preibischów.

Album został  uroczyście przekazany  pani Palm podczas wizyty w Hainewalde (09.11.2017) jaką jej złożyli przedstawiciele Miejskiej Biblioteki oraz Bractwa Ziemi Bogatyńskiej. Nie zapomnieliśmy też o złożeniu kwiatów i zapaleniu zniczy na grobie św.p. Piotra Palma.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI                                         [Wojtek Kulawski]

    

 foto: [F. Romaniak]

Narodowe Święto Niepodległości

Święto państwowe w Polsce obchodzone corocznie 11 listopada dla upamiętnienia odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918, po 123 latach zaborów (1795–1918). Święto zostało ustanowione ustawą z 23 kwietnia 1937, zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945, przywrócono je kolejną ustawą w okresie transformacji systemowej w 1989]. Jest dniem wolnym od pracy. Data 11 listopada to zbieg wielu wydarzeń na ówczesnej europejskiej scenie polityczne. 11 listopada 1918 roku zawarcie rozejmu w Compiegne przypieczętowało klęskę Niemiec, co zakończyło I Wojnę Światową.. Dzień wcześniej do Warszawy wraca Józef Piłsudski wypuszczony z twierdzy magdeburskiej, oczywiście niemieckiej.

Jak pisał wtedy Jędrzej Moraczewski:

….Niepodobna oddać tego upojenia, tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony. Nie ma „ich”. Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo! Na zawsze! Chaos? To nic. Będzie dobrze. Wszystko będzie, bo jesteśmy wolni od pijawek, złodziei, rabusiów, od czapki z bączkiem, będziemy sami sobą rządzili…. Cztery pokolenia nadaremno na tę chwilę czekały, piąte doczekało….

GARŚĆ DAT

7 października – ogłoszenie niepodległości Polski przez Radę Regencyjną]

12 października – Rada Regencyjna przejęła od okupantów zwierzchność nad wojskiem

28 października – posłowie polscy do parlamentu austriackiego powołali Polską Komisję Likwidacyjną dla Galicji i Śląska Cieszyńskiego, która przejąć miała władzę nad Galicją

30 października – Rada Narodowa Księstwa Cieszyńskiego proklamowała przynależność państwową do Polski

31 października rozpoczęło się rozbrajanie garnizonów austriackich (m.in. Kraków, Cieszyn) komendant garnizonu krakowskiego gen. Bolesław Roja wezwał najstarszych rangą polskich oficerów, by przejmowali od Austriaków komendy w Zachodniej Galicji z funkcji dowódcy armii polskiej zrezygnował gen. Hans von Beseler

6/7 listopada – w nocy w Lublinie powstaje Rząd Ignacego Daszyńskiego

10 listopada generał-gubernator Hans von Beseler formalnie przekazał władzę Radzie Regencyjnej

11 listopada przekazanie przez Radę Regencyjną zwierzchniej władzy nad wojskiem brygadierowi Józefowi Piłsudskiemu po pertraktacjach Piłsudskiego z Centralną Radą Żołnierską wojska niemieckie zaczęły wycofywać się z Królestwa Polskiego. W ciągu 7 dni ewakuowano ok. 55 tys. żołnierzy niemieckich

12 listopada Rada Regencyjna powierza Józefowi Piłsudskiemu misję utworzenia Rządu Narodowego Józef Piłsudski zostaje Naczelnym Wodzem

13 listopada – Komitet Narodowy Polski w Paryżu zostaje uznany przez Francję za rząd de facto, dołączając tym samym do grona zwycięskiej Ententy

14 listopada rozwiązanie się Rady Regencyjnej i przekazanie zwierzchnictwa nad państwem Józefowi Piłsudskiemu Piłsudski mianuje Ignacego Daszyńskiego prezydentem gabinetu ministrów

15 listopada – Zmiana nazwy państwa z „Królestwo Polskie” na „Republika Polska”. Monitor Polski nr 204 otrzymuje podtytuł „Dziennik Urzędowy Republiki Polskiej”

16 listopada – Józef Piłsudski podpisuje depeszę notyfikującą powstanie niepodległego Państwa Polskiego

17 listopada – po dymisji Daszyńskiego Józef Piłsudski mianuje premierem Jędrzeja Moraczewskiego

22 listopada – podpisanie dekretu o podstawach ustrojowych Republiki Polskiej, ogłoszonego 29 listopada

29 listopada – Józef Piłsudski obejmuje urząd Naczelnika Państwa jako „Tymczasowy Naczelnik Państwa”

W latach 1919–1936 rocznice odzyskania niepodległości świętowano w Warszawie jako uroczystości o charakterze wojskowym. Organizowano je zazwyczaj w pierwszą niedzielę po 11 listopada. W 1919 roku nie było sprzyjającej sytuacji by uczcić rocznicę odzyskania niepodległości, ponieważ trwały jeszcze wojny o granice Rzeczypospolitej. Pierwszy raz w pełni uroczyście upamiętniono odzyskanie niepodległości 14 listopada 1920. Tego dnia uhonorowano Józefa Piłsudskiego jako zwycięskiego Wodza Naczelnego w wojnie polsko-bolszewickiej wręczając mu buławę marszałkowską.

Po przewrocie majowym w 1926 obchody kolejnych rocznic były uroczystościami ściśle wojskowymi. W tym samym roku 8 listopada Józef Piłsudski jako prezes ministrów wydał okólnik ustanawiający ten dzień wolnym od pracy dla urzędników państwowych. Odtąd w tym dniu na placu Saskim w Warszawie Piłsudski dokonywał przeglądu pododdziałów, a następnie odbierał defiladę. W 1928 roku plac Saski w stolicy nazwano placem marszałka Józefa Piłsudskiego, a cztery lata później Minister Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego ustanowił ten dzień wolnym od nauki. Rozporządzeniem Prezydenta RP z dn. 29 października 1930 ustanowiono odznaczenie państwowe Krzyż i Medal Niepodległości dla osób czynnie zasłużonych dla niepodległości Polski.

11 listopada 1932 odsłonięto Pomnik Lotnika w Warszawie. Rangę święta państwowego nadano Świętu Niepodległości dopiero ustawą z dn. 23 kwietnia 1937. Miało ono łączyć odzyskanie suwerenności państwowej z zakończeniem I wojny światowej oraz upamiętniać Józefa Piłsudskiego. Do czasu wybuchu II wojny światowej obchody państwowe odbyły się dwa razy: w 1937 i 1938; w 1937 uświetniono je odsłonięciem pomnika gen. Józefa Sowińskiego.

Krzyż i Medal Niepodległości

W 1945 ustanowiono Narodowe Święto Odrodzenia Polski, obchodzone 22 lipca, w rocznicę ogłoszenia Manifestu PKWN, i jednocześnie zniesiono Święto Niepodległości. W okresie PRL obchody rocznicy odzyskania niepodległości 11 listopada organizowane były nielegalnie przez środowiska niepodległościowe w tym piłsudczykowskie. Organizatorzy i uczestnicy tych uroczystości często byli represjonowani przez ówczesne władze państwowe. Wyjątek stanowiły lata 1980–1981, kiedy za sprawą działalności związku zawodowego „Solidarność” przywrócono Świętu Niepodległości należne miejsce w świadomości społecznej.

Święto Niepodległości obchodzone 11 listopada zostało przywrócone przez Sejm ustawą z 15 lutego 1989 pod nazwą „Narodowe Święto Niepodległości”

TWÓRCY PAŃSTWA POLSKIEGO

 

Józef Piłsudski

Ignacy Paderewski

Ignacy Daszyński

Jędrzej Moraczewski

[Przedstawione  informacje pochodzą z Wikipedii oraz z Encyklopedii PWN]

opr: [Wojtek Kulawski]

 

 

 

 

Pięćdziesiąt twarzy Grey’a + jedna Gustawa

Pięćdziesiąt twarzy Greya – amerykański dramat erotyczny z 2015 roku na podstawie bestsellerowej powieści pod tym samym tytułem autorstwa brytyjskiej pisarki E.L. James.

Akcja rozgrywa się głównie w Seattle…..……

Zaraz, zaraz!! Co ja wypisuję? Coś mi się pokręciło, ale to coś ma uzasadnienie. Zaś uzasadnienie wynika z obejrzanej sztuki teatralnej autorstwa Grażyny Glodek, a przedstawionej przez artystów amatorów z Akademii Seniora  działającej w ramach Ośrodka Wsparcia Dziennego w Lubaniu. To była, nie boję się takiego stwierdzenia uczta, co prawda krótka, a więc pozostawiająca po sobie niedosyt, ale poucztować było warto. Połączenie sensacji—bo i taka była—z solidną porcją humoru kwitowanego głośnym śmiechem przez widzów to zaleta tego przedstawienia. Właśnie. Przedstawienia. Piszę i piszę, a gdzie tytuł? Najwyższa pora na jego podanie i uzasadnienie wspólnoty z pierwowzorem. Sztuka pt. „51 Twarzy Gustawa” to jakby nie powiedzieć widziana w krzywym zwierciadle przewrotność życia. Potrzeba spełnienia się w związku kobiety i mężczyzny prowadzi do wielu komicznych sytuacji, a wmieszanie w to wątku sensacyjnego pod postacią podejrzliwych sześciu eks oraz  przyszłych i niespełnionych partnerek tytułowego bohatera  z nieprawdopodobnym zakończeniem sugeruje jedno: Żałujcie wszyscy, którzy w zwykłą… Nie, właśnie niezwykłą, bo to Dzień Seniora…środę 25 października nie usiedliście w sali widowiskowej bogatyńskiego Domu Kultury. Naprawdę warto było. Proponuję więc by ci, którym się nie chciało, wołali teraz o powtórny spektakl.

Na koniec zaś wytłumaczenie czemu ta recenzja trafiła na naszą stronę. Otóż Pani Grażyna Glodek pracująca na co dzień w sulikowskim Ośrodku Kultury  współpracuje z Bractwem Ziemi Bogatyńskiej. Zarówno my bywamy w Sulikowie jak i pani Grażyna bywa na imprezach Bractwa. Ot i tyle…..

[Wojtek Kulawski]

 

Jubileusz 500 lat Reformacji w Bogatyni

           30 września 2017 roku Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu zorganizowała uroczystości jubileuszowe 500. lat Reformacji w Bogatyni w ramach parafialnych obchodów Roku Reformacji. Przed trzema laty mając na względzie zbliżający się Jubileusz 500 lat Reformacji rada parafialna podjęła starania, aby przeprowadzić remont kaplicy cmentarnej w Bogatyni. Wielkim wysiłkiem udało się ten cel zrealizować. Kaplicę jak i otaczający ją cmentarz wpisano w roku 2017 do rejestru zabytków. Jednocześnie kaplicy nadano imię: Kościół Ewangelicki Zmartwychwstania Pańskiego. Dotychczasowa kaplica stała się tym samym kościołem filialnym lubańskiej parafii. Uroczystości rozpoczęto od odsłonięcia tablicy na kościele, a aktu nadania imienia dokonał bp Waldemar Pytel. Tuż po nim we wnętrzu kościoła miała miejsce modlitwa dziękczynna.  Poprzedziło ją powitanie i krótki rys historyczny miejsca budowy dzisiejszego i dawnego kościoła ewangelickiego zaprezentowane przez ks. Cezarego Królewicza, który zaznaczył: Darem Łaski Bożej stał się zbudowany tutaj kościół apostołów Piotra i Pawła. Najpierw istniała jednak na tym miejscu kaplica, już najprawdopodobniej w roku 1300. Następnie w roku 1691 powiększono kościół budując go prawie całkiem od nowa. Kościół przebudowano w roku 1752. W roku 1873 wnętrze kościoła zostało poddane całkowitej renowacji. Kościół miał wtedy 3 dzwony. …. Powiedział także: Latem 1912 roku mistrz budowlany Max Weickelt wybudował zupełnie nową kaplicę cmentarną, która poświęcona została 24 listopada 1912 roku i oddana do użytkowania. Następnie wspomni: Długą listę duchownych ewangelickich otwiera ks. pastor Gregor Füger z Zittau, który był duchownym w latach 1567-1583. Lista duchownych ewangelickich po dzień dzisiejszy nie została zamknięta, bo Kościół Ewangelicki po II wojnie światowej kontynuował, nie bez trudności oczywiście, swoją służbę. Bez przerwy odbywały się tutaj nabożeństwa, lekcje religii, chrzty i pozostałe czynności duszpasterskie. Kaplica cmentarna w której się znajdujemy po II wojnie światowej zmieniła swoją funkcję stając się bardziej miejscem odprawiania nabożeństw, okolicznościowych modlitw i pracy duszpasterskiej we wszystkich jej formach przez dojeżdżających księży. Przez długi czas duszpasterstwo prowadziła Parafia Ewangelicko-Augsburska w Jeleniej Górze – Cieplicach, dopiero w roku 2005 przejęła je Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu. Rozpoczął się żmudny proces porządkowania. Najpierw proste prace zabezpieczające mur okalający ewangelicką dziś część cmentarza, nowa metalowa brama wjazdowa, potem wycinki samosiejek prowadzone co dwa, trzy lata, następnie drobne prace remontowe przy kaplicy np. metalowe kraty na okna i przed wejściem do kaplicy oraz zabezpieczenia płytami betonowymi otwartych grobowców. Teren czynnego cmentarza ewangelickiego na którym miały miejsce po II wojnie liczne pochówki, figurował w księgach wieczystych w dziale: teren rekreacyjno-wypoczynkowy. Zapis ten został zmieniony na adekwatny poprzez działania rady parafialnej lubańskiej parafii ewangelickiej. Potem trzyletnie prace remontowe naszej kaplicy, dziś kościoła. W styczniu tego roku po wieloletnich zabiegach udało się wpisać cały teren dawnej Parafii Ewangelickiej Piotra i Pawła czyli zarówno obecnej części rzymskokatolickiej oraz tej, która pozostała do dziś ewangelicka do rejestru zabytków. Ta decyzja pozwoliła uporządkować i zabezpieczyć od strony prawnej ten teren. Do rejestru zabytków wpisany został również kościół, w którym się teraz znajdujemy. Dziś nadaliśmy mu imię Zmartwychwstania Pańskiego nawiązując do obrazu z ołtarza kościoła Piotra i Pawła, który ufundował Gottfried Krusche z rodziny znanych kupców i przemysłowców bogatyńskich, potem też pabianickich.

Kazanie wygłosił ks. bp Waldemar Pytel. Powiedział m.in.: W roku Jubileuszu 500. lat Reformacji jesteśmy zatem zaproszeni do budowy takiego Kościoła, który jest żywy, otwarty dla wszystkich szukających, dla tych, którzy pragną schronienia i społeczności. Ten kościół Zmartwychwstania Pańskiego tu w Bogatyni powinien być żywym świadectwem żyjącego Pana – miejscem spotkania, gdzie ludzie wzajemnie się pytają i szukają sensu swego istnienia, gdzie doświadczają miłości i przebaczenia. Gdzie spotykają się przy stole biedni i bogaci, kobiety i mężczyźni, swoi i obcy – znajdą swoją godność i doświadczą Bożego pokoju oraz miłosierdzia. Bądźcie Kochani takim zborem miłującym swojego obecnego w Słowie i Sakramencie przez Ducha Świętego Chrystusa.

Biskup Pytel powiedział również: Mikołaj von Zinzendorf niemal 300 lat temu powiedział, że „nie ma chrześcijaństwa bez społeczności“. My wiemy, iż tam, gdzie ludzie spotykają się ze sobą nic nie dzieje się w sposób idealny. Ale tam właśnie, gdzie ludzie spotykają się z własnej i nieprzymuszonej woli, Pan Bóg buduje swoje Królestwo. Dlatego dzisiaj módlmy się o Kościół, o parafię tu w Bogatyni. Zachęca nas do tego słowo naszego Reformatora Marcina Lutra, który mówi: Prośmy w kościele o Kościół i z Kościołem o trzy rzeczy, które Kościół utrzymują: o wierne zwiastowanie, o pilną modlitwę i o wierne świadectwo w cierpieniu.

W modlitwie wzięli udział miejscowi parafianie oraz zaproszeni goście. Sąsiadującą z kościołem Parafię rzymskokatolicką reprezentował jej proboszcz ks. Ryszard Trzósło, który w słowie pozdrowienia podkreślił wagę imienia nadanego kościołowi, które odnosi się do chrześcijańskiej nadziei, jaką mamy w Zmartwychwstałym Chrystusie. Z najlepszymi życzeniami dla bogatyńskich ewangelików zwrócił się ks. Ansgar Schmidt z Parafii Ewangelickiej w Zittau.

Po modlitwie druga część uroczystości miała charakter konferencji popularno-naukowej. Pierwszym prelegentem był prof. Jan Harasimowicz z Uniwersytetu Wrocławskiego, który mówił o materialnym i niematerialnym dziedzictwie Reformacji na Dolnym Śląsku i w polskiej części Górnych Łużyc. Powiedział m.in.: Wielu mieszkańców współczesnej Polski, w zdecydowanej większości deklarujących przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego, ma stosunkowo niewielką wiedzę na temat przyczyn i skutków reformacyjnego przełomu. Ich wyobrażenia na temat doktryny i praktyki Kościołów wyrosłych z tego przełomu są także dość mgliste, by nie powiedzieć – błędne. Poglądy mieszkańców Dolnego Śląska nie odbiegają pod tym względem od średniej krajowej, choć niewątpliwie wielu z nich wie coś niecoś o kościołach Pokoju w Świdnicy i Jaworze: jeśli ich nie odwiedziło i nie zachwyciło się ich pięknem, to przynajmniej coś o nich słyszało, na przykład że są „tajemnicze” i „magiczne”, jak cały Dolny Śląsk, lub że zostały „wpisane na listę UNESCO”, a więc są ważne i cenne.

Profesor Harasimowicz powiedział również: Reformacja tak głęboko przeorała dolnośląski krajobraz, że doprawdy bardzo trudno jest znaleźć jakąś świątynię o średniowiecznej lub renesansowej metryce, która nie zawierałaby materialnych śladów okresu jej przynależności do wspólnoty ewangelickiej. Pozostało ich wiele nawet w kościołach, które na mocy postanowień Pokoju Westfalskiego zostały protestantom w latach 1653-1654 odebrane. Wynikało to zarówno z faktu, że w wielu miejscowościach kościoły te – teraz formalnie katolickie – stały puste, zamknięte na klucz, gdyż katolików w tych miejscowościach po prostu nie było, jak i z szacunku dla dawnych fundatorów, których potomkowie żyli nadal, i nawet po przejściu na katolicyzm nie zamierzali się wyrzekać dziedzictwa przodków.

Dalej prof. Harasimowicz zauważył:

Najważniejszymi świadectwami najtrudniejszego okresu w dziejach śląskiego protestantyzmu, okresu „diaspory”, który obejmuje drugą połowę XVII i pierwszych 40 lat XVIII wieku, są – oprócz wspomnianych już kościołów Pokoju – kościoły graniczne i ucieczkowe oraz kościoły Łaski. Spośród wszystkich tych budowli tylko dwie – wspomniany już kościół Marii Panny w Lubaniu oraz kościół Jezusowy w Cieszynie – stanowią własność Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Los pozostałych był bardzo różny.

Drugim prelegentem był Cornelius Stempel – historyk z Zittau. Zaprezentował on wykład: „Zittau (Żytawa), Reichenau (Bogatynia) i Górne Łużyce w epoce Reformacji”. Nakreślił tło historyczne zmian w duchu Reformacji tj. kryzys Kościoła, a tym samym społeczeństwa z uwzględnieniem: kapłaństwa, zakonów, papieży, naruszeń prawa kościelnego, kupczenia odpustami. Omówił też topografia sakralną Żytawy (Zittau) i jej okolic.

Trzecim prelegentem była nadradca kościelny Margrit Kempgen z Fundacji Kościelnej Ewangelickiego Śląska i Ewangelickiej Fundacji Kultury. Przedstawiła w niezwykle ciekawy sposób zagadnienie reformacji i jej znaczenie dla kultury pochówków na przykładzie cmentarza przy kościele św. Mikołaja w Görlitz na którym spoczął m.in. Jakub Böhme. Powiedziała m.in.: Od około IX wieku było w zwyczaju, aby chować umarłych na cmentarzach zakładanych przy kościołach parafialnych. Przy okazji niedzielnego uczęszczania do kościoła żyjący odwiedzali groby swoich przodków, a cmentarz wyrażał w ten sposób jedność parafii,  „wspólnotę świętych” (communio sanctorum). Te cmentarze nazywano „coemeteria”= miejscami spoczynku. Tam zmarli oczekiwali na zmartwychwstanie w dzień ostateczny.

Dodała również: Po reformacji kultura pochówków nie zmieniła się nagle, ale zasadniczo. Decydującym było ustanie oddawania czci świętym i relikwiom. To spowodowało, że cmentarze zakładano już nie wokół kościołów, ale poza bramami miast i wsi jako samodzielne cmentarze, które nie skupiały się już wokół kościołów. Tym samym odpadł problem z brakiem miejsca i konieczność budowania kaplic czaszek w celu ponownego pochówku. I rozwinął się swoisty ewangelicki typ cmentarza „campo santo”. Ponieważ pochówek w pobliżu świętych i ich relikwii nie był już konieczny dla zbawienia, grobom przypadło/przypisywano inne znaczenie, mianowicie miały być miejscem pamięci, które doceniały znaczenie zmarłego i jego rodziny. Prestiżowe groby rodzinne, częściowo wykupywane na wieczność, zakładano jako  „domy grobowe” wzdłuż murów cmentarnych. W stronę cmentarza otwierały się one wykutymi z artyzmem kratami, które otwierały widok na pierwotne-właściwe grobowce, epitafia ze swoimi pochwalnymi nekrologami. Te epitafia ukazywały również obraz teologiczny i wskazywały na wersety z Biblii, które były podstawą kazań pogrzebowych. Wiara również po śmierci nie była sprawą prywatną, lecz miała charakter wyznania. Wykład Margrit Kempgen był poparty licznymi zdjęciami.

Czwartą prelegentką była dr Annemarie Franke – referent ds. kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz. Swój wykład poświęciła powojennym losom ewangelików w Bogatyni. Poruszyła wiele dotąd w ogóle nieznanych zagadnień i ludzkich historii tego regionu w okresie po II wojnie światowej, co wywołało ożywioną dyskusję. Wskazała na przykładzie konkretnych osób i rodzin życie kościoła ewangelickiego w nowej polskiej, powojennej rzeczywistości.

Po części konferencyjnej zainteresowani mogli wziąć udział w wycieczce do Zittau i zobaczyć nowo otwartą wystawę poświęconą Reformacji na Górnych Łużycach. Wystawa wywarła na uczestnikach duże wrażenie, żywą dyskusję i chęć kontynuowania rozmów o reformacji na kolejnych spotkaniach, które w związku z tym już zaplanowano.

Całodniowe uroczystości mogły zostać przygotowane i zrealizowane dzięki bardzo dobrej współpracy Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Lubaniu z Bractwem Ziemi Bogatyńskiej oraz Referentem ds. Kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz. Tym samym zrealizowano projekt europejski: 500 lat Reformacji na Górnych Łużycach na przykładzie Bogatyni/Reichenau. Sfinansowano go ze  środków podatkowych na podstawie rozporządzenia Saksońskiego Landtagu odnośnie budżetu oraz dzięki dotacji konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.

[ks. Cezary Królewicz]

 

Nadanie imienia „Zmartwychwstania Pańskiego” kościołowi ewangelickiemu w Bogatyni przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie 40a po jego remoncie.

Ks. Bp Waldemar Pytel

Restauracja „Hoker” – konferencja z udziałem prelegentów:

prof. Jan Harasimowicz – Uniwersytet Wrocławski

Cornelius Stempel – historyk z Zittau

Margrit Kempgen – Fundacja Kościelna Ewangelickiego Śląska i Ewangelicka Fundacja Kultury.

dr Annemarie Franke – Muzeum Śląskie w Goerlitz.

Zittau – wystawa okolicznościowa poświęcona Reformacji.

Zdjęcia: [F. Romaniak, R. Sawicki]

 

PORZĄDKI PRZED REFORMACYJNYM ŚWIĘTEM

    W sobotę 23 września po raz kolejny na bogatyńskim cmentarzu ewangelickim zebrała się grupa ochotników z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej, by porządkować teren cmentarza ewangelickiego w Bogatyni. Kolejny raz zabrakło… Cóż, ktoś nawet  próbował tłumaczyć, że są to ludzie wiekowi. Odpowiem prosto i dobitnie. Proszę spojrzeć  w nasze metryki, a dopiero potem wymyślać zbędną obronę. Przed wielkim świętem, obchodów Jubileuszu 500 lecia Reformacji w Bogatyni sobotnie porządki czyniło ośmiu członków z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej pod przewodnictwem Pana Edwarda Sempera, oraz niezastąpiona nasza koleżanka Pani Diana Turbak ze Zgorzelca i w tym miejscu składamy Pani najgorętsze podziękowania z naszej strony. Mimo niesprzyjającej pogody pracujący odsłonili kilka następnych grobów. Do zobaczenia przy następnych porządkach.

tekst: [W. Kulawski] fot: [F. Romaniak]

Na Wspólnych Drogach po raz IX.

16 września 2017 roku godzina 13.00. Kaplica ewangelicka. Bogatynia. –   Nabożeństwo ekumeniczne rozpoczęło dziewiąte spotkanie „Na wspólnych drogach”. W kaplicy zebrali się  Niemcy, którzy mieszkali jeszcze w Reichenau i Polacy, którzy od 1945 roku osiedlali się w Bogatyni, wtedy jeszcze  zwanej Rychwałd. Nabożeństwo koncelebrują pastor ewangelicki, ksiądz Cezary Królewicz i duchowny katolicki z parafii p. w. św. Piotra i Pawła, ksiądz doktor Adam Szpotański.  Po zakończeniu uroczystości kościelnej wszyscy jedziemy do naszej siedziby, a tam jest czas na zwiedzenie nowej wystawy przygotowanej przez Ryszarda Sawickiego. Po krótkim zwiedzaniu wszyscy docieramy do dawnego Bolera, które teraz stanowi siedzibę wielu stowarzyszeń bogatyńskich. Dzięki uprzejmości prezesa stowarzyszenia byłych pracowników „Doltexu” Henryka Nawrockiego, który udzielił nam gościny siadamy do długiego stołu i popijając kawę, herbatę  i oglądając wyświetlane na ścianie stare pocztówki rozpoczynamy wspomnienia, przerywane co chwilę :   -O w tym domu mieszkałam…..a ja w tym kościele służyłem do mszy…. Widziałeś? Niech pan to cofnie… a w starej elektrowni w tamtych czasach swoją siedzibę miały różne paramilitarne organizacje. Pytanie o jakich organizacjach jest mowa pozostaje bez odpowiedzi. Ktoś inny patrząc na zdjęcie restauracji Rollego przy dzisiejszej ul Turowskiej z żalem w głosie mówi: W tym domu, tam z tyłu, mieszkałam. Ale dziś tego budynku już nie ma.  ….a to gdzie jest…… Jakoś nie mogę umiejscowić. Skąd ta góra? Głos pytającego jest na tye donośny, że spora część uczestników zwraca tarze w stronę wyświetlanego zdjęcia. ….To chyba Jasna Góra…. Nie. W żadnym wypadku, prędzej to są Markocice. ….Markocice? Ale w którym miejscu…. I tak trwa przez cały czas prezentacji, a zdjęć jest bardzo dużo. Sporo pochodzi ze zbiorów Piotra Werkowskiego, którego pasję przejął po jego śmierci Łukasz Werkowski. Wśród zbiorów są także pocztówki Ryszarda Sawickiego i Andrzeja Holinki. Za oknami nadchodzi zmierzch wiodąc z sobą deszcz. Pora na rozstanie. Ktoś zauważą, że na spotkaniach jest nas coraz mniej. Ktoś umarł, ktoś jest w szpitalu, ktoś inny już nie wychodzi z domu. Rodzi się pytanie. Czy dotrwamy do przyszłorocznego spotkania/ Byłoby dziesiąte, ale sądząc ze słów gości jak i organizatorów. Dzisiejsze spotkanie będzie najprawdopodobniej ostatnim. Cóż. Czas, który kruszy nasze znajomości jest nieubłagalny.
Pora się żegnać. Jeszcze trwają rozmowy, jeszcze ktoś pokazując na Liceum i mówi:
…tu się uczyłem. Trzaskają drzwi w samochodach i jedyne co nam pozostaje to pomachać na pożegnanie odjeżdżającym. Czyżby było to rzeczywiście ostatnie spotkanie „Na wspólnych drogach”?. A może jednak…..   Z tą nadzieją kończę opisywanie dzisiejszego spotkania.

                                                                                                                       Tekst [W. Kulawski]  Zdjęcia [F. Romaniak, R. Sawicki]

500 lecie reformacji

 

       Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu we współpracy z referentem ds. kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz i Bractwem Ziemi Bogatyńskiej organizuje obchody Jubileuszu 500 lat Reformacji w Bogatyni. W programie przewidziane jest nadanie imienia „Zmartwychwstania Pańskiego” kościołowi ewangelickiemu w Bogatyni przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie 40a po jego remoncie, konferencja nawiązująca tematyką do Roku Reformacji oraz zwiedzanie wystawy „Reformacja zupełnie inaczej na Górnych Łużycach” w kościele w Zittau. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy do udziału w tych uroczystościach.  Szczegóły na plakacie >>>

      

 

integracja 09.09.2017

Wrzesień. Miesiąc wstępnych podsumowań działań Bractwa trzech kwartałów mijającego roku. Przed nami jeszcze dwa wydarzenia. Jeszcze we wrześniu nasza sztandarowa impreza „Na wspólnych drogach” Nowym czytelnikom naszej strony wyjaśnię, że to spotkanie pierwszych mieszkańców Bogatyni i ostatnich Reichenau. W przyszłym roku dziesiąte spotkanie, a więc zmuszające do jakichś przemyśleń i refleksji, ale… Do tego tematu powrócimy w 2018 roku. Zaś w grudniu wspólna polsko-czesko-niemiecka wigilia.

A dziś? W sobotę  9 września spotkaliśmy się na bogatyńskich działkach z przedstawicielami czeskich i niemieckich grup historycznych z którymi współpracujemy na co dzień. Niestety wyraźnie widać, że ząb czasu dotyka naszych wypróbowanych przyjaciół. Gości było zdecydowanie mniej choć na szczęście nie zabrakło tych najbardziej wypróbowanych. Spotkanie było przeplatane wspomnieniami, żartami i planami na przyszły rok. Pieczona na grillu karkówka i boczek, że o kaszance nie wspomnę w zdecydowany sposób pozwoliła na chwile przerwy w rozgadanym towarzystwie.

Czas, jak to wśród bliskich znajomych umknął tak szybko, ze nawet nie spostrzegliśmy gdy niebo zaczęło się zmierzchać, zaś pogoda zaczęła nas dotykać swoją coraz chłodniejszą atmosferą.

Cóż więc pozostało?! Podziękować uczestnikom spotkania pożegnać przesympatycznych gości i sprzątnąwszy po sobie wrócić do domów.

[BZB W. Kulawski 09.09.2017]