Dworzec Historii dla zwiedzających jest czynny w środę i sobotę od 16:00 do 18:00 ul. Daszyńskiego 2 Bogatynia 59-920

tel: 510 275 707 bractwo-bogatynia@gazeta.pl

baner góra

Jubileusz 500 lat Reformacji w Bogatyni

           30 września 2017 roku Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu zorganizowała uroczystości jubileuszowe 500. lat Reformacji w Bogatyni w ramach parafialnych obchodów Roku Reformacji. Przed trzema laty mając na względzie zbliżający się Jubileusz 500 lat Reformacji rada parafialna podjęła starania, aby przeprowadzić remont kaplicy cmentarnej w Bogatyni. Wielkim wysiłkiem udało się ten cel zrealizować. Kaplicę jak i otaczający ją cmentarz wpisano w roku 2017 do rejestru zabytków. Jednocześnie kaplicy nadano imię: Kościół Ewangelicki Zmartwychwstania Pańskiego. Dotychczasowa kaplica stała się tym samym kościołem filialnym lubańskiej parafii. Uroczystości rozpoczęto od odsłonięcia tablicy na kościele, a aktu nadania imienia dokonał bp Waldemar Pytel. Tuż po nim we wnętrzu kościoła miała miejsce modlitwa dziękczynna.  Poprzedziło ją powitanie i krótki rys historyczny miejsca budowy dzisiejszego i dawnego kościoła ewangelickiego zaprezentowane przez ks. Cezarego Królewicza, który zaznaczył: Darem Łaski Bożej stał się zbudowany tutaj kościół apostołów Piotra i Pawła. Najpierw istniała jednak na tym miejscu kaplica, już najprawdopodobniej w roku 1300. Następnie w roku 1691 powiększono kościół budując go prawie całkiem od nowa. Kościół przebudowano w roku 1752. W roku 1873 wnętrze kościoła zostało poddane całkowitej renowacji. Kościół miał wtedy 3 dzwony. …. Powiedział także: Latem 1912 roku mistrz budowlany Max Weickelt wybudował zupełnie nową kaplicę cmentarną, która poświęcona została 24 listopada 1912 roku i oddana do użytkowania. Następnie wspomni: Długą listę duchownych ewangelickich otwiera ks. pastor Gregor Füger z Zittau, który był duchownym w latach 1567-1583. Lista duchownych ewangelickich po dzień dzisiejszy nie została zamknięta, bo Kościół Ewangelicki po II wojnie światowej kontynuował, nie bez trudności oczywiście, swoją służbę. Bez przerwy odbywały się tutaj nabożeństwa, lekcje religii, chrzty i pozostałe czynności duszpasterskie. Kaplica cmentarna w której się znajdujemy po II wojnie światowej zmieniła swoją funkcję stając się bardziej miejscem odprawiania nabożeństw, okolicznościowych modlitw i pracy duszpasterskiej we wszystkich jej formach przez dojeżdżających księży. Przez długi czas duszpasterstwo prowadziła Parafia Ewangelicko-Augsburska w Jeleniej Górze – Cieplicach, dopiero w roku 2005 przejęła je Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu. Rozpoczął się żmudny proces porządkowania. Najpierw proste prace zabezpieczające mur okalający ewangelicką dziś część cmentarza, nowa metalowa brama wjazdowa, potem wycinki samosiejek prowadzone co dwa, trzy lata, następnie drobne prace remontowe przy kaplicy np. metalowe kraty na okna i przed wejściem do kaplicy oraz zabezpieczenia płytami betonowymi otwartych grobowców. Teren czynnego cmentarza ewangelickiego na którym miały miejsce po II wojnie liczne pochówki, figurował w księgach wieczystych w dziale: teren rekreacyjno-wypoczynkowy. Zapis ten został zmieniony na adekwatny poprzez działania rady parafialnej lubańskiej parafii ewangelickiej. Potem trzyletnie prace remontowe naszej kaplicy, dziś kościoła. W styczniu tego roku po wieloletnich zabiegach udało się wpisać cały teren dawnej Parafii Ewangelickiej Piotra i Pawła czyli zarówno obecnej części rzymskokatolickiej oraz tej, która pozostała do dziś ewangelicka do rejestru zabytków. Ta decyzja pozwoliła uporządkować i zabezpieczyć od strony prawnej ten teren. Do rejestru zabytków wpisany został również kościół, w którym się teraz znajdujemy. Dziś nadaliśmy mu imię Zmartwychwstania Pańskiego nawiązując do obrazu z ołtarza kościoła Piotra i Pawła, który ufundował Gottfried Krusche z rodziny znanych kupców i przemysłowców bogatyńskich, potem też pabianickich.

Kazanie wygłosił ks. bp Waldemar Pytel. Powiedział m.in.: W roku Jubileuszu 500. lat Reformacji jesteśmy zatem zaproszeni do budowy takiego Kościoła, który jest żywy, otwarty dla wszystkich szukających, dla tych, którzy pragną schronienia i społeczności. Ten kościół Zmartwychwstania Pańskiego tu w Bogatyni powinien być żywym świadectwem żyjącego Pana – miejscem spotkania, gdzie ludzie wzajemnie się pytają i szukają sensu swego istnienia, gdzie doświadczają miłości i przebaczenia. Gdzie spotykają się przy stole biedni i bogaci, kobiety i mężczyźni, swoi i obcy – znajdą swoją godność i doświadczą Bożego pokoju oraz miłosierdzia. Bądźcie Kochani takim zborem miłującym swojego obecnego w Słowie i Sakramencie przez Ducha Świętego Chrystusa.

Biskup Pytel powiedział również: Mikołaj von Zinzendorf niemal 300 lat temu powiedział, że „nie ma chrześcijaństwa bez społeczności“. My wiemy, iż tam, gdzie ludzie spotykają się ze sobą nic nie dzieje się w sposób idealny. Ale tam właśnie, gdzie ludzie spotykają się z własnej i nieprzymuszonej woli, Pan Bóg buduje swoje Królestwo. Dlatego dzisiaj módlmy się o Kościół, o parafię tu w Bogatyni. Zachęca nas do tego słowo naszego Reformatora Marcina Lutra, który mówi: Prośmy w kościele o Kościół i z Kościołem o trzy rzeczy, które Kościół utrzymują: o wierne zwiastowanie, o pilną modlitwę i o wierne świadectwo w cierpieniu.

W modlitwie wzięli udział miejscowi parafianie oraz zaproszeni goście. Sąsiadującą z kościołem Parafię rzymskokatolicką reprezentował jej proboszcz ks. Ryszard Trzósło, który w słowie pozdrowienia podkreślił wagę imienia nadanego kościołowi, które odnosi się do chrześcijańskiej nadziei, jaką mamy w Zmartwychwstałym Chrystusie. Z najlepszymi życzeniami dla bogatyńskich ewangelików zwrócił się ks. Ansgar Schmidt z Parafii Ewangelickiej w Zittau.

Po modlitwie druga część uroczystości miała charakter konferencji popularno-naukowej. Pierwszym prelegentem był prof. Jan Harasimowicz z Uniwersytetu Wrocławskiego, który mówił o materialnym i niematerialnym dziedzictwie Reformacji na Dolnym Śląsku i w polskiej części Górnych Łużyc. Powiedział m.in.: Wielu mieszkańców współczesnej Polski, w zdecydowanej większości deklarujących przynależność do Kościoła rzymskokatolickiego, ma stosunkowo niewielką wiedzę na temat przyczyn i skutków reformacyjnego przełomu. Ich wyobrażenia na temat doktryny i praktyki Kościołów wyrosłych z tego przełomu są także dość mgliste, by nie powiedzieć – błędne. Poglądy mieszkańców Dolnego Śląska nie odbiegają pod tym względem od średniej krajowej, choć niewątpliwie wielu z nich wie coś niecoś o kościołach Pokoju w Świdnicy i Jaworze: jeśli ich nie odwiedziło i nie zachwyciło się ich pięknem, to przynajmniej coś o nich słyszało, na przykład że są „tajemnicze” i „magiczne”, jak cały Dolny Śląsk, lub że zostały „wpisane na listę UNESCO”, a więc są ważne i cenne.

Profesor Harasimowicz powiedział również: Reformacja tak głęboko przeorała dolnośląski krajobraz, że doprawdy bardzo trudno jest znaleźć jakąś świątynię o średniowiecznej lub renesansowej metryce, która nie zawierałaby materialnych śladów okresu jej przynależności do wspólnoty ewangelickiej. Pozostało ich wiele nawet w kościołach, które na mocy postanowień Pokoju Westfalskiego zostały protestantom w latach 1653-1654 odebrane. Wynikało to zarówno z faktu, że w wielu miejscowościach kościoły te – teraz formalnie katolickie – stały puste, zamknięte na klucz, gdyż katolików w tych miejscowościach po prostu nie było, jak i z szacunku dla dawnych fundatorów, których potomkowie żyli nadal, i nawet po przejściu na katolicyzm nie zamierzali się wyrzekać dziedzictwa przodków.

Dalej prof. Harasimowicz zauważył:

Najważniejszymi świadectwami najtrudniejszego okresu w dziejach śląskiego protestantyzmu, okresu „diaspory”, który obejmuje drugą połowę XVII i pierwszych 40 lat XVIII wieku, są – oprócz wspomnianych już kościołów Pokoju – kościoły graniczne i ucieczkowe oraz kościoły Łaski. Spośród wszystkich tych budowli tylko dwie – wspomniany już kościół Marii Panny w Lubaniu oraz kościół Jezusowy w Cieszynie – stanowią własność Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce. Los pozostałych był bardzo różny.

Drugim prelegentem był Cornelius Stempel – historyk z Zittau. Zaprezentował on wykład: „Zittau (Żytawa), Reichenau (Bogatynia) i Górne Łużyce w epoce Reformacji”. Nakreślił tło historyczne zmian w duchu Reformacji tj. kryzys Kościoła, a tym samym społeczeństwa z uwzględnieniem: kapłaństwa, zakonów, papieży, naruszeń prawa kościelnego, kupczenia odpustami. Omówił też topografia sakralną Żytawy (Zittau) i jej okolic.

Trzecim prelegentem była nadradca kościelny Margrit Kempgen z Fundacji Kościelnej Ewangelickiego Śląska i Ewangelickiej Fundacji Kultury. Przedstawiła w niezwykle ciekawy sposób zagadnienie reformacji i jej znaczenie dla kultury pochówków na przykładzie cmentarza przy kościele św. Mikołaja w Görlitz na którym spoczął m.in. Jakub Böhme. Powiedziała m.in.: Od około IX wieku było w zwyczaju, aby chować umarłych na cmentarzach zakładanych przy kościołach parafialnych. Przy okazji niedzielnego uczęszczania do kościoła żyjący odwiedzali groby swoich przodków, a cmentarz wyrażał w ten sposób jedność parafii,  „wspólnotę świętych” (communio sanctorum). Te cmentarze nazywano „coemeteria”= miejscami spoczynku. Tam zmarli oczekiwali na zmartwychwstanie w dzień ostateczny.

Dodała również: Po reformacji kultura pochówków nie zmieniła się nagle, ale zasadniczo. Decydującym było ustanie oddawania czci świętym i relikwiom. To spowodowało, że cmentarze zakładano już nie wokół kościołów, ale poza bramami miast i wsi jako samodzielne cmentarze, które nie skupiały się już wokół kościołów. Tym samym odpadł problem z brakiem miejsca i konieczność budowania kaplic czaszek w celu ponownego pochówku. I rozwinął się swoisty ewangelicki typ cmentarza „campo santo”. Ponieważ pochówek w pobliżu świętych i ich relikwii nie był już konieczny dla zbawienia, grobom przypadło/przypisywano inne znaczenie, mianowicie miały być miejscem pamięci, które doceniały znaczenie zmarłego i jego rodziny. Prestiżowe groby rodzinne, częściowo wykupywane na wieczność, zakładano jako  „domy grobowe” wzdłuż murów cmentarnych. W stronę cmentarza otwierały się one wykutymi z artyzmem kratami, które otwierały widok na pierwotne-właściwe grobowce, epitafia ze swoimi pochwalnymi nekrologami. Te epitafia ukazywały również obraz teologiczny i wskazywały na wersety z Biblii, które były podstawą kazań pogrzebowych. Wiara również po śmierci nie była sprawą prywatną, lecz miała charakter wyznania. Wykład Margrit Kempgen był poparty licznymi zdjęciami.

Czwartą prelegentką była dr Annemarie Franke – referent ds. kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz. Swój wykład poświęciła powojennym losom ewangelików w Bogatyni. Poruszyła wiele dotąd w ogóle nieznanych zagadnień i ludzkich historii tego regionu w okresie po II wojnie światowej, co wywołało ożywioną dyskusję. Wskazała na przykładzie konkretnych osób i rodzin życie kościoła ewangelickiego w nowej polskiej, powojennej rzeczywistości.

Po części konferencyjnej zainteresowani mogli wziąć udział w wycieczce do Zittau i zobaczyć nowo otwartą wystawę poświęconą Reformacji na Górnych Łużycach. Wystawa wywarła na uczestnikach duże wrażenie, żywą dyskusję i chęć kontynuowania rozmów o reformacji na kolejnych spotkaniach, które w związku z tym już zaplanowano.

Całodniowe uroczystości mogły zostać przygotowane i zrealizowane dzięki bardzo dobrej współpracy Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Lubaniu z Bractwem Ziemi Bogatyńskiej oraz Referentem ds. Kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz. Tym samym zrealizowano projekt europejski: 500 lat Reformacji na Górnych Łużycach na przykładzie Bogatyni/Reichenau. Sfinansowano go ze  środków podatkowych na podstawie rozporządzenia Saksońskiego Landtagu odnośnie budżetu oraz dzięki dotacji konsystorza Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Polsce.

[ks. Cezary Królewicz]

 

Nadanie imienia „Zmartwychwstania Pańskiego” kościołowi ewangelickiemu w Bogatyni przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie 40a po jego remoncie.

Ks. Bp Waldemar Pytel

Restauracja „Hoker” – konferencja z udziałem prelegentów:

prof. Jan Harasimowicz – Uniwersytet Wrocławski

Cornelius Stempel – historyk z Zittau

Margrit Kempgen – Fundacja Kościelna Ewangelickiego Śląska i Ewangelicka Fundacja Kultury.

dr Annemarie Franke – Muzeum Śląskie w Goerlitz.

Zittau – wystawa okolicznościowa poświęcona Reformacji.

Zdjęcia: [F. Romaniak, R. Sawicki]

 

PORZĄDKI PRZED REFORMACYJNYM ŚWIĘTEM

    W sobotę 23 września po raz kolejny na bogatyńskim cmentarzu ewangelickim zebrała się grupa ochotników z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej, by porządkować teren cmentarza ewangelickiego w Bogatyni. Kolejny raz zabrakło… Cóż, ktoś nawet  próbował tłumaczyć, że są to ludzie wiekowi. Odpowiem prosto i dobitnie. Proszę spojrzeć  w nasze metryki, a dopiero potem wymyślać zbędną obronę. Przed wielkim świętem, obchodów Jubileuszu 500 lecia Reformacji w Bogatyni sobotnie porządki czyniło ośmiu członków z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej pod przewodnictwem Pana Edwarda Sempera, oraz niezastąpiona nasza koleżanka Pani Diana Turbak ze Zgorzelca i w tym miejscu składamy Pani najgorętsze podziękowania z naszej strony. Mimo niesprzyjającej pogody pracujący odsłonili kilka następnych grobów. Do zobaczenia przy następnych porządkach.

tekst: [W. Kulawski] fot: [F. Romaniak]

Na Wspólnych Drogach po raz IX.

16 września 2017 roku godzina 13.00. Kaplica ewangelicka. Bogatynia. –   Nabożeństwo ekumeniczne rozpoczęło dziewiąte spotkanie „Na wspólnych drogach”. W kaplicy zebrali się  Niemcy, którzy mieszkali jeszcze w Reichenau i Polacy, którzy od 1945 roku osiedlali się w Bogatyni, wtedy jeszcze  zwanej Rychwałd. Nabożeństwo koncelebrują pastor ewangelicki, ksiądz Cezary Królewicz i duchowny katolicki z parafii p. w. św. Piotra i Pawła, ksiądz doktor Adam Szpotański.  Po zakończeniu uroczystości kościelnej wszyscy jedziemy do naszej siedziby, a tam jest czas na zwiedzenie nowej wystawy przygotowanej przez Ryszarda Sawickiego. Po krótkim zwiedzaniu wszyscy docieramy do dawnego Bolera, które teraz stanowi siedzibę wielu stowarzyszeń bogatyńskich. Dzięki uprzejmości prezesa stowarzyszenia byłych pracowników „Doltexu” Henryka Nawrockiego, który udzielił nam gościny siadamy do długiego stołu i popijając kawę, herbatę  i oglądając wyświetlane na ścianie stare pocztówki rozpoczynamy wspomnienia, przerywane co chwilę :   -O w tym domu mieszkałam…..a ja w tym kościele służyłem do mszy…. Widziałeś? Niech pan to cofnie… a w starej elektrowni w tamtych czasach swoją siedzibę miały różne paramilitarne organizacje. Pytanie o jakich organizacjach jest mowa pozostaje bez odpowiedzi. Ktoś inny patrząc na zdjęcie restauracji Rollego przy dzisiejszej ul Turowskiej z żalem w głosie mówi: W tym domu, tam z tyłu, mieszkałam. Ale dziś tego budynku już nie ma.  ….a to gdzie jest…… Jakoś nie mogę umiejscowić. Skąd ta góra? Głos pytającego jest na tye donośny, że spora część uczestników zwraca tarze w stronę wyświetlanego zdjęcia. ….To chyba Jasna Góra…. Nie. W żadnym wypadku, prędzej to są Markocice. ….Markocice? Ale w którym miejscu…. I tak trwa przez cały czas prezentacji, a zdjęć jest bardzo dużo. Sporo pochodzi ze zbiorów Piotra Werkowskiego, którego pasję przejął po jego śmierci Łukasz Werkowski. Wśród zbiorów są także pocztówki Ryszarda Sawickiego i Andrzeja Holinki. Za oknami nadchodzi zmierzch wiodąc z sobą deszcz. Pora na rozstanie. Ktoś zauważą, że na spotkaniach jest nas coraz mniej. Ktoś umarł, ktoś jest w szpitalu, ktoś inny już nie wychodzi z domu. Rodzi się pytanie. Czy dotrwamy do przyszłorocznego spotkania/ Byłoby dziesiąte, ale sądząc ze słów gości jak i organizatorów. Dzisiejsze spotkanie będzie najprawdopodobniej ostatnim. Cóż. Czas, który kruszy nasze znajomości jest nieubłagalny.
Pora się żegnać. Jeszcze trwają rozmowy, jeszcze ktoś pokazując na Liceum i mówi:
…tu się uczyłem. Trzaskają drzwi w samochodach i jedyne co nam pozostaje to pomachać na pożegnanie odjeżdżającym. Czyżby było to rzeczywiście ostatnie spotkanie „Na wspólnych drogach”?. A może jednak…..   Z tą nadzieją kończę opisywanie dzisiejszego spotkania.

                                                                                                                       Tekst [W. Kulawski]  Zdjęcia [F. Romaniak, R. Sawicki]

500 lecie reformacji

 

       Parafia Ewangelicko-Augsburska w Lubaniu we współpracy z referentem ds. kultury przy Muzeum Śląskim w Görlitz i Bractwem Ziemi Bogatyńskiej organizuje obchody Jubileuszu 500 lat Reformacji w Bogatyni. W programie przewidziane jest nadanie imienia „Zmartwychwstania Pańskiego” kościołowi ewangelickiemu w Bogatyni przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie 40a po jego remoncie, konferencja nawiązująca tematyką do Roku Reformacji oraz zwiedzanie wystawy „Reformacja zupełnie inaczej na Górnych Łużycach” w kościele w Zittau. Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy do udziału w tych uroczystościach.  Szczegóły na plakacie >>>

      

 

integracja 09.09.2017

Wrzesień. Miesiąc wstępnych podsumowań działań Bractwa trzech kwartałów mijającego roku. Przed nami jeszcze dwa wydarzenia. Jeszcze we wrześniu nasza sztandarowa impreza „Na wspólnych drogach” Nowym czytelnikom naszej strony wyjaśnię, że to spotkanie pierwszych mieszkańców Bogatyni i ostatnich Reichenau. W przyszłym roku dziesiąte spotkanie, a więc zmuszające do jakichś przemyśleń i refleksji, ale… Do tego tematu powrócimy w 2018 roku. Zaś w grudniu wspólna polsko-czesko-niemiecka wigilia.

A dziś? W sobotę  9 września spotkaliśmy się na bogatyńskich działkach z przedstawicielami czeskich i niemieckich grup historycznych z którymi współpracujemy na co dzień. Niestety wyraźnie widać, że ząb czasu dotyka naszych wypróbowanych przyjaciół. Gości było zdecydowanie mniej choć na szczęście nie zabrakło tych najbardziej wypróbowanych. Spotkanie było przeplatane wspomnieniami, żartami i planami na przyszły rok. Pieczona na grillu karkówka i boczek, że o kaszance nie wspomnę w zdecydowany sposób pozwoliła na chwile przerwy w rozgadanym towarzystwie.

Czas, jak to wśród bliskich znajomych umknął tak szybko, ze nawet nie spostrzegliśmy gdy niebo zaczęło się zmierzchać, zaś pogoda zaczęła nas dotykać swoją coraz chłodniejszą atmosferą.

Cóż więc pozostało?! Podziękować uczestnikom spotkania pożegnać przesympatycznych gości i sprzątnąwszy po sobie wrócić do domów.

[BZB W. Kulawski 09.09.2017]

Dzień Otwartych Domów Przysłupowych w Bogatyni

Dzień Otwartych Domów Przysłupowych jest największym wydarzeniem na trójstyku Polski, Czech
i Niemiec obchodzonym od 12 lat, zawsze w ostatnią niedzielę maja.  Tego dnia bohaterami nie są ludzie, lecz stare drewniane domy, które pozostają niemymi świadkami historycznych przemian dokonywanych w środku Europy. To wydarzenie jest doskonałą okazją do przyjrzenia się z bliska jak doszło do połączenia dwóch kultur budowlanych. To tu na Łużycach słowiańskie parterowe domki, zostały „otulone” na zewnątrz słupami i nadbudowane piętrem, wzniesionym w technice konstrukcji ryglowej wypełnionej słomą i gliną, przybyłą z Frankonii.

W dniu 28 maja stowarzyszenie Bractwo Ziemi Bogatyńskiej uczciło ten dzień przygotowując na placu Dworca Historii w Bogatyni program dla dzieci i mieszkańców Bogatyni. I tak o godzinie 11.00 odbyło się uroczyste otwarcie dokonane przez Panią Burmistrz Monikę Oleksak.

Z tej też okazji nasi przyjaciele z zagranicy przekazali nam jedno z pierwszych krosien do tkania ręcznego, pochodzące z osiemnastego wieku a Pan Horst Pinkau znany grafik domów przysłupowych dostarczył nam zestaw materiałów historycznych dotyczących Bogatyni i Opolna Zdroju, które to przekazała nam małżonka zmarłego naszego przyjaciela i członka honorowego Bractwa Ziemi Bogatyńskiej św. pam. Piotra Palma.

W programie wzięły udział:  zespół dziecięcy ze Szkoły Podstawowej Nr 1, zespół wokalny „Yamayka ” z Bogatyńskiego Domu Kultury, zespół wokalny Bogatynianki oraz zepół wokalny emerytów z Kopalni Węgla Brunatnego „Turów”

Wzięły również udział:  Koło Pomocy Dzieciom i Młodzieży Niepełnosprawnej w Bogatyni
z tajemniczą paczką, Dom Pomocy Społecznej „Jędrek” w Opolnie Zdroju, Powiatowy Ośrodek Wsparcia w Opolnie Zdroju, Koło Gospodyń Wiejskich z Markocic.

Stowarzyszenie Plastyków „Krecha” przeprowadziło dla naszych milusińskich konkurs malowania domów przysłupowych, natomiast wszyscy uczestnicy mieli okazję, popisać się przy wspólnym malowaniu domu przysłupowego.  Mieliśmy też niesamowitą okazję do spotkania z lokalnym artystą kaligrafii Panem Adamem Kusiakiem, gdzie to każdy mógł wypróbować  własne zdolności pisania kaligraficznego.

Uroczystość zakończyła się przy przecudnej pogodzie wręczeniem nagród dzieciom a organizatorom podziękowań za mozolny wkład pracy przy organizacji Dnia Otwartych Domów Przysłupowych
w Bogatyni.

                                                                                                                                                                         [28 05 2017 – BZB]

Nasz człowiek w Gryfowie Śląskim

30 marca 2017 roku przejdzie do historii zarówno w Gryfowie Śląskim jak i w Bractwie Ziemi Bogatyńskiej, że o Marianie Lorku nie wspomnę.

Otóż w tym dniu w gryfowskiej bibliotece miejskiej o godzinie 17.00 została otwarta wystawa prac Mariana Lorka. Jego arcydzieł nie ma chyba potrzeby opisywać. Pan Marian od 38 lat tworzy swoje unikalne prace stając się z roku na rok coraz bardziej niedościgłym mistrzem. Jego prace to pełne spektrum tego wszystkiego co ludzkie oko rejestrowało przez wieki. Bitwa Grunwaldzka, Wojowie Chrobrego, okręty żaglowe, polskie budowle historyczne a także cała masa przedstawicieli flory i fauny. Jednego nie spostrzegłem. Ludzkiej nagiej postaci. Może dlatego, że musiałaby cała być ze słomy?

Na otwarcie wystawy przyszedł burmistrz Gryfowa Śląskiego pan  Olgierd Poniźnik, który zachwycony pracami Mariana Lorka zapowiedział zamówienie całej serii słomianych prac tyczących Gryfowa. Po zamknięciu,  wystawa ma zostać przewieziona do Lwówka Śląskiego. Podczas wernisażu zostały podjęte wstępne rozmowy dotyczące gryfowskiej prezentacji witraży stworzonych przez Ryszarda Sawickiego. Być może pójdzie ona śladami prac Mariana Lorka  na wystawę do Lwówka Śląskiego.

…i tyle mojego pisania.

Zaś  do wyobraźni czytających niech  przemówią obrazy Mariana.

/Wojciech F. Kulawski/

 

Zebranie Sprawozdawczo-wyborcze Bractwa Ziemi Bogatyńskiej.

20 marca 2017 roku. Zebranie sprawozdawczo- wyborcze Bractwa Ziemi Bogatyńskiej. Spotykamy się w swojej siedzibie. Zaś po słowie wstępnym prezesa, prowadzenie zebrania przejmuje Grzegorz Kubiak. Wszyscy obecni otrzymują plan zebrania i się…… zaczyna.

Najpierw wybór komisji bez których zebranie nie będzie mogło działać. Komisja skrutacyjna, Komisja Wniosków i Uchwał oraz dobór jednego członka do Rady Nadzorczej. Po tych czynnościach wybieramy nowego prezesa. Ponieważ została zgłoszona jedna kandydatura więc przewodniczący zebrania zaproponował by wyboru dokonać  w sposób  jawny przez podniesienie ręki. Po przeliczeniu głosów za, przeciw, oraz tych którzy się wstrzymali, nowym prezesem, a właściwie nową prezes została jednogłośnie Urszula Sosnowska będąca do tej pory wiceprezesem. Wybieramy nowy zarząd wcześniej ustalając jego liczebność na pięć osób wraz z prezesem. Kandydatur jest więcej więc uczestnicy zebrania mają autentyczną możliwość wyboru. Komisja skrutacyjna po dokładnym przeliczeniu głosów stwierdziła, że nowy zarząd utworzą wraz z wcześniej wybraną na prezesa BZB

Urszulą Sosnowską

Wiceprezes…………….Edward Konaniec

Wiceprezes ……………Edward Semper

Sekretarz ………………Ryszard Sawicki

Skarbnik ……………….Jan Giza

Złożenie sprawozdania z rocznej działalności Bractwa napotkało na pewne trudności gdyż rada nadzorcza stwierdziła w dokumencie pewne niejasności oraz pominięcia tematów istotnych. Smutne jest to, że składającemu sprawozdanie puściły nerwy. Na szczęście przyjął On zalecenia Rady co do usunięcia braków.

Nowemu kierownictwu Bractwa wszyscy życzymy owocnej działalności z pożytkiem dla Bractwa i z efektami działania dla miasta. Wszyscy wybrani są wieloletnimi członkami Bractwa.. Przypominamy, że najprostszym sposobem nawiązania kontaktu z Bractwem Ziemi Bogatyńskiej jest przyjście do naszej siedziby w Dworcu Historii przy ulicy Daszyńskiego 2 w każdą środę lub sobotę  miedzy godziną 16 a 18 gdy czynne są sale wystawowe.

Aktualnie Bractwo zaprasza na  wystawę honorującą miejscowych artystów.

 

/Wojciech F. Kulawski/

Lokalni Artyści Przedstawiają „Krechą i światłem malowane”

Minęło sporo czasu od ostatniego wpisu na naszej stronie. Pozwólcie drodzy czytelnicy, że powód milczenia… pominę milczeniem.

Cóż się w tak zwanym międzyczasie wydarzyło? Ogólnie mówiąc NIEWIELE. Choć Dworzec Historii osiągnął swój cel czyli wystawy. Ściągnął i po dziś dzień ściąga rządnych dotyku kultury mieszkańców Bogatyni. 20 stycznia 2017r odbył się wernisaż wystawy” Krechą i światłem malowane”.

O wcześniejszych, czyli ubiegłorocznych wystawach już nie będę przypominać. Godna ze wszech miar obejrzenia jest wystawa czynna aktualnie. Honoruje ona bowiem tutejszych, regionalnych artystów.

Oto oni w kolejności alfabetycznej:

Ryszard Barankiewicz – Sieniawka

Jolanta Chmielowska  – Porajów

Zbigniew Gałucki  – Zawidów

Adam Ignatowicz  – Bogatynia

Włodzimierz Kaliniak  – Bogatynia

Marian Lorek – Bogatynia

Anna Naruszewicz  – Bogatynia

Edward Pruchnicki – Bogatynia

Ryszard Sawicki  – Bogatynia

Barbara Thiel – Groschenau  – Niemcy

Grzegorz Urban – Bogatynia

Halina Wełna – Bogatynia – Trzciniec

Sławomir  Zamożny- Bogatynia

Spora część artystów-wystawców jest zrzeszona w klubie „Krecha”. Każda wystawa ma swój „główny punkt” Tym punktem w czynnej wystawie są według mojej oceny dzieła nad dziełami, czyli witrażowe cuda Ryszarda Sawickiego. Nie oznacza to, że reszta dzieł jest usunięta w cień. W żadnym wypadku.  Obrazy są równie piękne. Poczynając od akwarel na oleju kończąc, a po drodze zahaczając o bardzo trudne przekazanie swojej myśli w różnych odcieniach czarnego, bo operowanie samym ołówkiem jest według mnie zdecydowanie trudniejsze niż pędzel, który w swoich barwach zdoła czasami ukryć jakieś wyimaginowane niedoskonałości.

Nie będę się więc dalej silił na jakieś mądrości bo przecież jestem wyłącznie obserwatorem i do tego laikiem. Jeśli ktoś zechce być dumnym z bycia Bogatynianinem, niech przyjdzie na „Dworzec Historii”. Stanie przed wspaniałościami wykonanymi przez sąsiadów i powie: „Kurcze! Warto było przyjść i zobaczyć.

 

Kolejna sobota na cmentarzu ewangelickim.

Kolejna sobota na cmentarzu

Tak było

A tak jest

BZB-WK

zdjęcia Franciszek Romaniak