A A A

Bractwo w Zittau

W sobotę (6 marca 2010) chętni z Bractwa Ziemi Bogatyńskiej byli gośćmi Towarzystwa Miłośników Historii i Muzeów w Zittau. Pojechaliśmy w trzy samochody i zaparkowawszy pod Domem Solnym czekaliśmy na przewodniczkę. Przyszła. Usłyszeliśmy trochę historii tego domu i ruszyliśmy do Kościoła Świętego Krzyża. We wnętrzu nastrój powagi i zadumy, a w miejscu ołtarza, chroniony wielkimi taflami szkła zwieszony, potężny w swych wymiarach kawał materii całkowicie zasłaniający ołtarz. To Wielkie Sukno Postne. Dzieło nieznanego malarza z 1472 roku. Siadamy. Włączają się głośniki i rozpoczyna się krótki acz treściwy wykład o tym nieprawdopodobnym dziele. Wygłaszany po polsku. A głosu użycza polski ksiądz z Görlitz. Są w tej opowieści i rycerze rabusie i husyci a także Rosjanie, którzy i w tej sprawie zapisali się dość niechlubnie, używając dzieła do przykrycia polowej sauny. Czym jest Wielkie Sukno Postne? To, jak już pisałem rodzaj kotary zasłaniającej od Środy Popielcowej do Wielkiego Tygodnia w kościele ołtarz i chór. Początkowo była to materia niezdobiona. Później zaczęto na niej malować obrazy o tematyce sakralnej. WSP z Kościoła Świętego Krzyża jest obrazowym przekazem zdarzeń od chwili powstania świata. Raj, Adam i Ewa, Wąż-kusiciel i wypędzenie z Raju, Potop, Noe a potem Wielkie Narodziny. Nauki Jezusa i Jego ukrzyżowanie. I tak dalej i dalej i dalej. Cały Stary i Nowy Testament w obrazach. Obejrzenie tego dzieła wywołuje niezapomniane wrażenie. Na Wielkim Płótnie jest namalowanych dziewięćdziesiąt… Tak, tak dziewięćdziesiąt obrazów, które w czasie wielkiego postu dawały wiernym świadectwo wiary. Wokół tych obrazów swoistą ramę tworzą malunki Ewangelistów, symboli religijnych, herby patrycjuszy żytawskich oraz podobizny fundatora. Całość tworzy wyjątkowy w skali europejskiej, a prawdopodobnie i światowej, eksponat, który jest naprawdę wart nie tylko obejrzenia ale i chwili zadumy nad losami dzieła, które mimo wielu przeciwności dotrwało do dnia dzisiejszego.

Z Kościoła idziemy do Miejskiego Muzeum w Zittau. Przed wejściem wita nas jego dyrektor. Zwiedzanie rozpoczynamy od obejrzenia kolejnego arcydzieła. Jest to Małe Płótno Postne. Słowo „małe” jest wytłumaczalne wyłącznie po obejrzeniu Wielkiego Sukna Postnego. To „małe” mierzy sobie 4,30m. x 3,40m. Zasadą tworzenia MPP była monotematyczność tworzonego nań obrazu. Było to zawsze Ukrzyżowanie Jezusa Chrystusa. Wszelkie tzw. dodatki stanowiły już dobrowolność i zależały od „widzenia” dzieła przez artystę. Historia Małego Płótna jest również przedstawiana w języku polskim. Kończy się krótki wykład i przechodzimy do wnętrz muzeum usytuowanego w dawnym Klasztorze Franciszkanów. Masa różnego rodzaju zabytków. W jednej z mnisich cel niedawno odkryto naścienne malunki z czasów średniowiecznych. Idziemy dalej. Kościół Klasztorny. Odnosi się wrażenie że z ław za chwilę wstaną mnisi i zasłoniwszy twarze kapturami a dłonie skrywszy w szerokich rękawach habitów przejdą obok nas do swych cel, szurając po kamiennej posadzce sandałami. Główna sala muzeum. Co się rzuca przede wszystkim w oczy? Wspaniałe żyrandole, sprawiające na pierwszy rzut oka wrażenie skromnych, ale ich wygląd jest dostojny i świadczy o zasobności fundatorów. Obrazy władców europejskich a wśród nich nasz August Mocny. Piękny plafon o bogatej treści. Przechodzimy przez salę zatrzymując się przed kolejnymi eksponatemi. Tuż przed wyjściem niski podest a na nim ustawione, zda się w bezładzie, różne, mniejsze i większe posągi i posążki. Co dziwne stoi wśród nich Lenin. I to bez czapki. Ktoś żartuje, że jej nie ma bo ukradł ją Stalin. Wszyscy się śmiejemy. Koniec zwiedzania. Kilka ulic dalej jest siedziba Towarzystwa Miłośników Zittau. Mała przekąska. Kawa, herbata i rozmowy dotyczące naszych przyszłych a prawdopodobnie wspólnych spraw. Z Zittau wyjeżdżamy, gdy na dworze już jest ciemno, a do domów docieramy po godzinie 20.

Wojciech Kulawski


Galeria z wyjazdu Bractwa do Zittau 06 marca 2010 r.